SN uznał wczoraj zasadność skargi kasacyjnej ubezpieczonego, któremu Sąd Apelacyjny odmówił wznowienia postępowania w sprawie dotyczącej przyznania renty z tytułu niezdolności do pracy. Ubezpieczony pełniąc w latach 1953 – 1955 zasadniczą służbę wojskową w kopalni, uległ wypadkowi. Zainteresowany już wcześniej ubiegał się o rentę, lecz braki w dokumentacji spowodowały, że nie otrzymał świadczenia. Pierwsza sprawa w 2002 roku zakończyła się niekorzystnym dla zainteresowanego prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego, a następnie Sądu Najwyższego. Od tamtego czasu stan zdrowia skarżącego uległ pogorszeniu.

W 2009 roku ubezpieczony przedstawił ZUS nowe dowody, m.in. orzeczenie o stopniu niepełnosprawności wskazujące znaczny stopień niepełnosprawności. Zgodnie z treścią tego dokumentu stopień niepełnosprawności datuje się od 1953 r. Jednocześnie zainteresowany złożył do ZUS zaświadczenie o stanie zdrowia, w którym w sposób jednoznaczny stwierdzono, że u byłego górnika-żołnierza rozpoznano zespół pourazowy mózgu powstały w wyniku właśnie urazu głowy w kopalni. ZUS jednak nie uznał nowych dowodów, odmawiając wznowienia postępowania.

Sąd Apelacyjny odmówił wznowienia postępowania, twierdząc, że nie można wydawać kolejnego wyroku.

– W tym jednak przypadku mamy do czynienia z naruszeniem art. 114 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z nim prawo do świadczeń lub ich wysokości ulega ponownemu ustaleniu na wniosek osoby zainteresowanej, jeżeli po uprawomocnieniu decyzji ZUS w sprawie świadczeń zostaną złożone nowe dowody – mówi Marcin Arasim, adwokat z Kancelarii Rak Wierzbicki & Wspólnicy, pełnomocnik skarżącego.

Korzystny dla skarżącego wyrok powoduje, że te dokumenty teraz będą zbadane. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do Sądu Apelacyjnego do ponownego rozpatrzenia.

Sygn. akt III UK 92/09