statystyki

Można odmówić urlopu na żądanie

autor: Artur Radwan15.03.2010, 03:00; Aktualizacja: 20.03.2010, 17:39
  • Wyślij
  • Drukuj

Pracodawca może odmówić udzielenia urlopu na żądanie, jeśli nieobecność pracownika zaszkodziłaby interesom firmy.

reklama


reklama


Pracownik był zatrudniony w urzędzie wojewódzkim na stanowisku kierownika delegatury – placówki zamiejscowej. Dyrektor generalny urzędu wypowiedział mu umowę o pracę. Jako przyczynę wskazał rażące naruszenie przepisów prawa pracy w zakresie udzielania urlopów wypoczynkowych. Według dyrektora generalnego kierownik delegatury bezpodstawnie odmówił udzielenia podległej mu pracownicy urlopu na żądanie i urlopu szkoleniowego. Kierownik odwołał się do sądu, który uznał, że wypowiedzenie było nieuzasadnione w rozumieniu art. 45 par. 1 k.p., bo nie ma podstaw do stwierdzenia, iż kierownik rażąco naruszył przepisy. Argumentował to tym, że wniosek pracownicy nie był uzasadniony, bo złożony został z tygodniowym wyprzedzeniem. Zdaniem sądu pracodawca mógł też odmówić udzielenia urlopu szkoleniowego, bo pracownica nie dostarczyła harmonogramu zajęć, na podstawie którego mógłby być zaakceptowany wniosek urlopowy. Sąd I instancji przywrócił więc kierownika do pracy.

Dyrektor generalny odwołał się do sądu II instancji, który zgodził się z sądem I instancji i oddalił w całości apelację.

Dyrektor wniósł więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten uznał, że nie można zaakceptować stanowiska urzędu, że pracodawca w żadnych okolicznościach nie może odmówić udzielenia pracownikowi urlopu na żądanie. Zgodnie z art. 167 2 k.p. pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż czterech dni urlopu w roku kalendarzowym. Urlop ten jest częścią urlopu wypoczynkowego przysługującego pracownikowi, wobec czego ma identyczny do urlopu wypoczynkowego charakter.

Zdaniem SN udzielenie urlopu jest jednostronną czynnością pracodawcy zwalniającą z obowiązku świadczenia pracy i usprawiedliwiającą nieobecność pracownika w firmie. Samo złożenie wniosku o urlop na żądanie nie uprawnia do jego otrzymania. Pracownik nie może więc rozpocząć urlopu na żądanie, dopóki pracodawca nie wyrazi na to zgody, czyli nie udzieli mu takiego urlopu. SN podkreślił, że mogą zdarzyć się sytuacje, w których pracodawca może odmówić uwzględnienia żądania pracownika. Jeśli wniosek za każdym razem byłby akceptowany przez pracodawcę, to wymóg ustawowy udzielenia urlopu byłby zbędny. SN uznał, że obowiązek udzielenia urlopu na żądanie nie jest więc bezwzględny, a pracodawca może odmówić ze względu na szczególne okoliczności, które powodują, że zasługujący na ochronę wyjątkowy interes firmy wymaga obecności pracownika w pracy. SN oddalił więc skargę kasacyjną.

Sygn. akt II PK 123/09

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP
  • Murzyn(2010-03-17 00:45) Odpowiedz 00

    wracamy do okresu niewolnictwa

  • mariola ryczan zona Piotra ryczan(2010-03-19 12:59) Odpowiedz 00

    Zgodnie z Kodeksem pracy urlop na zadanie przysluguja kazdemu pracownikowi nawet nauczycielom i pracodawca nie ma prawa odmowic i nie moze byc to przyczyna mobbingu w miejscu pracy- przyklad z roku 2007 .( pracodawca odmowil urlopu i zadal podania o urlop bezplatny .

  • w_w_w(2010-03-20 21:25) Odpowiedz 00

    Wam się po prostu robić nie chce. W życiu nie brałem urlopu na żądanie - jak potrzeba po prostu mówię łeb mnie boli, mam kaca, mam pilny wyjazd czy inny prawdziwy powód i dostaję urlop wypoczynkowy lub bezpłatny. Otwarcie mówię szefowi w czym rzecz i po sprawie dostaję ten urlop. Natomiast te 4 dni na żadanie w świadectwie pracy to tylko sygnał ostrzegawczy dla pracodawcy: nie zatrudniaj bo będziesz mieć z tym delikwentem lub królewną na ziarnku grochu będą problemy. Natomiast zawsze będą niunie i chłoptasie, którzy z byle powodu ryczą jak krowy na pastwisku -- i tak będą ryczeć przez całe swoje życie i głosować na tych co im więcej trawy do żarcia naobiecują. Muuu...

  • to paranoja(2010-03-16 17:50) Odpowiedz 00

    na cholerę w takim razie nazywa sie to "na ządanie"???!!!
    jesli nie mogę przyjsc do pracy, mówie przez telefon,ze biorę urlop na żadanie i koniec!! a co z z Kodeksem pracy? czy nie nalezy zawiadomic o urlopie na żądanie do końca danego dnia? to chyba juz za póżno na brak zgody.
    to jest paranoja

  • poszkodowany(2010-03-15 21:35) Odpowiedz 00

    "wyjątkowy interes firmy"!!! - to w dalszym ciągu "bat pracodawcy na pracownika" Wreszcie niech pracownik, w rzekomo wolnym kraju może chociaż 4 dni w roku decydować o sobie . Najczęściej urlop na żądanie to 1 dzień pracy bez którego zakład/firma się nie zawali . Wzięcie urlopu na żądanie jest bardziej uczciwe niż "symulanctwo " zdrowotne i fikcyjne/ kupione !!! / zwolnienie od lekarza

  • .(2010-03-15 19:41) Odpowiedz 00

    Jakie sądy takie wyroki. Szkoda gadać i pisać.

  • r(2010-03-15 19:44) Odpowiedz 00

    Jeszcze trochę, a te Lewiatanowe sądy zabiorą ludziom całkiem prawo do urlopu.

  • RySa(2010-03-27 17:16) Odpowiedz 00

    Ja jako pracodawca, uważam, iz urlop na zadanie to wielkie nieporozumienie!

  • tadi(2010-03-31 23:57) Odpowiedz 00

    czy wyrok sądu najwyższego zmienia prawo?

  • edi(2012-01-23 20:07) Odpowiedz 00

    "wyjątkowy interes firmy" - to oznacz że nie mamy już urlopów na żądanie?

  • POprecz(2012-02-27 20:41) Odpowiedz 00

    Czytam ten wyrok i nie wieżę własnym oczom, jak można tak obracać kota ogonem kosztem pracowników i litery prawa.

  • Marek Tczew(2012-03-17 20:55) Odpowiedz 00

    A co jesli zgloszono swoja nieobecnosc w pracy w sobote , czy pracodawca ma prawo do wpisania w liscie obecnosci urlopu na zadanie.Ja sie na to niezgadzam . A jak to jest prawnie. Bo z tego co rozumiem to ja decyduje czy jest to urlop na zadanie.

  • tomashsko(2010-04-26 22:47) Odpowiedz 00

    Zdanie "Jeśli wniosek za każdym razem byłby akceptowany przez pracodawcę, to wymóg ustawowy udzielenia urlopu byłby zbędny" jest sprzeczne z resztą artykułu. Beznadziejny ten artykuł który wewnetrznie jest neispójny i sprzeczny. Strata czasu na czytanie tego. Elementarne nierzetelnosc, tudzież głupota autora.

  • teresa(2010-04-22 14:18) Odpowiedz 00

    Mam 35 lat pracy i dla mnie urlop wypoczynkowy na żądanie - to jakaś PARANOJA. To dezorganizuje pracę nie tylko pracowdawcy, ale i współpracownikom również. Pracę planuję i urlop planuję. I problemów nie mam. Jestem za zniesieniem urlopów "na żądanie".

  • tadi(2010-03-31 23:57) Odpowiedz 00

    czy wyrok sądu zmienia prawo?

  • ma(2010-04-20 12:32) Odpowiedz 00

    Zaden pracodawca nie moze odmowic urlopu na zadanie , dzialalby niezgodnie z Kodeksem Pracy .

  • satyryk(2010-03-15 19:05) Odpowiedz 00

    Polskie prawo - 10 stron ustawy + 120 stron wyjśnień z któymi nie zgadza się nikt nawet SN. Co to jest - bezprawie.

  • Cytat -bardzo mądrego człowieka ..........(2010-03-15 14:32) Odpowiedz 00

    Obowiązek zgłoszenia pracodawcy żądania urlopu nie jest w żaden sposób sformalizowany. W konsekwencji, pracownik rozpoczynający pracę np. o godzinie 8oo w danym dniu, który o godzinie 7oo nada na poczcie przesyłkę listową z żądaniem urlopu wyczerpie ciążący na nim obowiązek.

    Przesyłka ta trafi do pracodawcy po trzech dnia a mimo tego wymóg formalny będzie przez pracownika spełniony i brak tutaj jakichkolwiek podstaw do czynienia mu zarzutu nieprawidłowego postępowania.

    Ustawodawca w Kodeksie Pracy nie przewiduje jakichkolwiek możliwości nie udzielenia przez pracodawcę urlopu wypoczynkowego na żądanie, toteż rozważania wykładniowe w tym zakresie, powodowałyby ten skutek, że Sąd Najwyższy tworzyłby nowe prawo, zamiast interpretować istniejące.

    Przykład ten jasno pokazuje, że wszelkie narzekania pracodawców i niektórych komentatorów a także obecnie SN na rzekome dezorganizowanie procesu pracy przez urlop na żądanie w sytuacji, gdy pracownik powiadomi pracodawcę później niż przed planowanym rozpoczęciem pracy w dniu urlopu, są po prostu z legalistycznego punktu widzenia całkowicie nonsensowne.

    Reasumując, art. 1672 K.p. uprawnia pracownika do zażądania urlopu najpóźniej w dniu skorzystania z tego uprawnienia, czyli najpóźniej do godziny 24oo tego dnia, a wszelkie próby ograniczania uprawnień pracownika nie mają nic wspólnego, z prawidłową, rzetelną wykładnią prawa, lecz są próbą bezprawnej zmiany prawa z oczywistą niekorzyścią dla zatrudnionych pracowników.

  • Czyli Urlop nażądanie jest -czy go nie ma(2010-03-15 09:38) Odpowiedz 00

    mamy prao czy nie mamy -a może mamy POmyleńców.

  • Mój pracodawca ma ciagły wyjątkowy Interes(2010-03-15 09:40) Odpowiedz 00

    a co na to SN ? -może czas zrobić sepuko!-panowie sędziowie!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!