Pracownik był zatrudniony w firmie na czas nieokreślony, gdzie obowiązywał zakładowy układ zbiorowy pracy (z.u.z.p.). We wrześniu 2003 roku pracodawca wypowiedział go z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Tłumaczył się trudną sytuacją finansową firmy, która uniemożliwiała wypłatę świadczeń pracowniczych przewidzianych w układzie. W związku ze stratami w firmie rozpoczęła się jej prywatyzacja. W tym czasie jej zarząd, obawiając się strajku, nie zdecydował się na wypowiedzenie pracownikom warunków płacy w zakresie świadczeń przewidzianych w układzie.

Nowy inwestor przystąpił do negocjacji pakietu socjalnego, ale nie został on zaakceptowany przez jeden ze związków. Właściciel firmy zaproponował więc załodze jego przyjęcie w ramach indywidualnych porozumień zmieniających umowy o pracę. Zgodnie z nim pracownicy tracili prawo do świadczeń układowych m.in. do określonej w art. 51 układu wypłaty dodatkowej rekompensaty pieniężnej (niezależnie od odprawy wypłaconej zgodnie z art. 8 ust. 2 ustawy o zwolnieniach grupowych), jeżeli umowa o pracę została rozwiązana z przyczyn leżących po stronie pracodawcy (ekonomicznych czy organizacyjnych). W zamian otrzymali gwarancję utrzymania wysokości dotychczasowego wynagrodzenia i zatrudnienia przez 18 miesięcy. Na zawarcie porozumień zmieniających nie wyrazili zgody pracownik i jeden ze związków zawodowych.