ORZECZENIE

Pracownicy nie będą musieli zwrócić firmom 2,5 mld zł wypłaconych im jako pensje. To kwota, jaką pracodawcy musieli wypłacić im w okresie od grudnia 2006 do czerwca 2009 r. za drugi dzień świąteczny wypadający w tym samym tygodniu. Tak wynika z wczorajszego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (sygn. K 14/07).

W okresie 1 stycznia 2004 – 30 listopada 2006 r. kodeks pracy przewidywał, że jeśli w jednym tygodniu wypadną dwa święta wolne od pracy (w dni robocze pracownika), wymiar czasu pracy zmniejsza się o 8 godzin, czyli o jeden, a nie dwa dni. Pracownicy musieli więc odpracowywać drugi dzień świąteczny, np. w sobotę, lub pracodawca po prostu mógł obniżyć im proporcjonalnie pensje. 30 listopada, po zaledwie jednodniowej vacatio legis, weszła w życie nowelizacja k.p., zgodnie z którą także drugi dzień świąteczny wypadający w jednym tygodniu obniża wymiar pracy o 8 godzin.

Zdaniem PKPP Lewiatan ustawa ta naruszyła konstytucyjną zasadę zaufania obywateli do państwa. Okres vacatio legis był zbyt krótki, przez co pracodawcy nie mogli dostosować działalności do zmian, które pogarszają ich sytuację.

– Jednorazowo kosztowało to firmy około 500 mln zł, a dodatkowo nawet 5,7 mld zł utraconych przychodów z powodu zmniejszenia liczby dni roboczych – mówi Wojciech Błaszczyk, adwokat, przedstawiciel PKPP Lewiatan.

Trybunał nie podzielił tych wątpliwości. W wyjątkowych sytuacjach, ze względu na ważny interes społeczny, ustawodawca może określić termin wejścia w życie ustawy nawet w dniu jej ogłoszenia. TK wskazał, że w tym przypadku chodziło o wyeliminowanie przepisów, które zdaniem np. rzecznika praw obywatelskich były niekonstytucyjne.

– Pracodawcy nie mogli być zaskoczeni zmianą, gdyż ich przedstawiciele brali udział w pracach nad nowelizacją, a projekt był opublikowany wcześniej – mówi Marian Grzybowski, sędzia TK.

Podkreślił też, że zmiana nie wprowadziła do k.p. nowych rozwiązań, ale przywróciła obowiązujące przed 1 stycznia 2004 r.