Gmina w kwietniu 1999 r. zatrudniła dyrektora Samodzielnego Publicznego Zakładu Ambulatoryjnej Opieki Zdrowotnej. Od stycznia 2000 r. dyrektor pracował też w tym ośrodku jako główny księgowy. Pracował w różnych godzinach, bardzo często w domu po pracy. W marcu 2003 r. dyrektor zatrudnił pracownika, który przejął jego obowiązki w zakresie księgowości, a w grudniu 2003 r. wniósł do sądu pozew przeciwko gminie o zasądzenie 75 tys. zł jako wynagrodzenie za wykonywanie i pełnienie funkcji głównego księgowego. Dotyczyło to okresu styczeń 2000 – luty 2003.

Sąd wskazał, że to nie gmina, ale ośrodek zdrowia powinien być stroną pozwaną i wezwał go do udziału w sprawie. Ten nie zgodził się z żądaniem dyrektora. Sąd uznał za bezsporne, że pracownik w tym okresie wykonywał czynności głównego księgowego w ośrodku zdrowia i w tym samym czasie pełnił w nim funkcję dyrektora. Jako dyrektor miał nienormowany czas pracy, nie była zatem prowadzona żadna dokumentacja czasu pracy przeznaczana na czynności związane z księgowością. Sąd przyjął, że praca ta zajmowała dyrektorowi około pięciu godzin dziennie. Zasądził więc na jego rzecz, od ośrodka zdrowia, odszkodowanie w wysokości 32 tys. zł.

Apelacje od tego wyroku wnieśli zarówno dyrektor, jak i ośrodek zdrowia. Pierwszy domagał się wyższej kwoty odszkodowania, a ośrodek uchylenia wyroku. Sąd II instancji uznał, że dyrektor nie wykazał, iż prowadzenie księgowości w ośrodku zdrowia wymagało od niego codziennej pracy przez pięć godzin. Według wyliczeń sądu prowadzenie księgowości wymagało od niego dwóch godziny codziennej pracy. Dlatego zmienił zaskarżony wyrok i obniżył zasądzoną kwotę do 15 tys. zł.

Ośrodek zdrowia wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten wskazał, że prawo pracy dopuszcza przypadki łączenia dwu różnych zatrudnień (funkcji) u jednego pracodawcy. Zdaniem SN w tym konkretnym przypadku pracodawca (gmina) wiedział o pełnieniu dodatkowych czynności przez dyrektora i stan ten akceptował. W ocenie SN dyrektorowi przysługiwało więc dodatkowe wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. SN oddalił skargę kasacyjną.

Sygn. akt II PK 270/08