ORZECZENIE

Jadwiga S. odwołała się od decyzji ZUS, w której odmówiono jej prawa do wcześniejszej emerytury, ze względu na to, że nie udowodniła wymaganego trzydziestoletniego okresu zatrudnienia. Ponadto ZUS wskazał, że ostatnim ubezpieczeniem wnioskodawczyni było ubezpieczenie z tytułu umowy zlecenia. Jadwiga S. odwołała się do sądu, żądając ustalenia, że ostatnio wykonywała pracę na podstawie umowy o pracę. Sąd stwierdził, że w sprawie nie zostały spełnione przesłanki z art. 29 ustawy o emeryturach i rentach z FUS (Dz.U. z 2001 r., nr 39, poz. 353). Przed wystąpieniem z wnioskiem o emeryturę wnioskodawczyni była bowiem zatrudniona na podstawie dwóch umów zlecenia, a także nie udowodniła wymaganego trzydziestoletniego okresu składkowego i nieskładkowego. Sprawa kilkakrotnie wracała do ponownego rozpoznania.

Ostatecznie sąd II instancji stwierdził, że pomimo literalnego brzmienia umowy zlecenia, w obydwu istniała przewaga cech stosunku pracy: ścisłe podporządkowanie, świadczenie pracy osobiście, za wynagrodzeniem, w określonych godzinach pracy. Te cechy są charakterystyczne dla stosunku pracy.

ZUS zaskarżył ten wyrok skargą kasacyjną. Zarzucał, że wcześniejsza emerytura przysługuje tylko pracownikom. Argumentował, że przed złożeniem wniosku strony nie kwestionowały zawartych umowy zlecenia, a ponadto zleceniodawcy składali do ZUS i urzędu skarbowego wszelkie druki rozliczeniowe z tytułu zawartych umowy zlecenia, a nie umów o pracę.

Sąd Najwyższy oddalił skargę. W uzasadnieniu stwierdził, że istnieje ugruntowane i jednolite orzecznictwo dotyczące zagadnienia oceny charakteru prawnego łączącego strony stosunku zatrudnienia. Jeżeli w treści stosunku prawnego łączącego strony przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy określone w art. 22 par 1 k. p. (wykonywanie za wynagrodzeniem pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę), to jest to zatrudnienie na podstawie stosunku pracy bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. W sytuacji spornej ocenie podlega nie tylko treść umowy, ale przede wszystkim sposób jej wykonywania. A o wyborze podstawy zatrudnienia decyduje przede wszystkim zgodna, autonomiczna wola stron. Nazwa umowy zawartej przez strony może mieć znaczenie tylko wtedy, gdy umowa wykazuje wspólne cechy dla umowy o pracę i umowy prawa cywilnego z jednakowym ich nasileniem (wyrok Sądu Najwyższego z 14 czerwca 1998 r., I PKN 191/98). Natomiast w tej sytuacji, skoro sądy ustaliły, że zarówno w postanowieniach omawianych umów, jak i w sposobie ich wykonywania istniała przewaga cech stosunku pracy, trafne jest stwierdzenie, iż zatrudnienie wnioskodawczyni, wbrew nazwie, było zatrudnieniem pracowniczym opartym na umowie o pracę.

Sygn. akt I UK 282/07