ORZECZENIE

Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę dwóch przedszkolanek, które domagały się od przedszkola, w którym pracowały, zapłaty dodatku funkcyjnego za wychowawstwo. Twierdziły, że należy im się on na podstawie par. 5 ust. 2 lit. a) rozporządzenia ministra edukacji narodowej i sportu z 31 stycznia 2005 r. w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli (Dz.U. nr 22, poz. 181). Zgodnie z tym przepisem do uzyskania dodatku funkcyjnego uprawnieni są nauczyciele, którym powierzono sprawowanie funkcji wychowawcy klasy. W ocenie przedszkolanek takie określenie obejmuje też wychowawców oddziałów przedszkolnych. Na tej podstawie powódki obliczyły, że za lata 2005-2007 należy im się po 2,5 tys. zł wyrównania.

Sąd I instancji zasądził żądane kwoty. Stwierdził, że do 2005 roku obie wychowawczynie pobierały dodatek funkcyjny. Wypłata dodatku została wstrzymana właśnie ze względu na treść zmienionego wtedy rozporządzenia oraz opinii prawnych wydanych przez Ministerstwo Edukacji. MEN twierdził w nich, że w przeciwieństwie do nauczycieli szkół nauczycielom przedszkoli dodatek funkcyjny nie przysługuje. Sąd uznał, że zakresy zadań, jakie realizują nauczyciel-wychowawca w szkole i nauczyciel-wychowawca w przedszkolu, są zbieżne. Obejmują przygotowanie programów nauczania, wybór programu wychowania, podręcznika, organizowania współpracy z rodzicami, zebrań, dokonywanie obserwacji pedagogicznej dzieci. Dlatego też odebranie wychowawcom przedszkolnym prawa do pobierania dodatku stanowi nieuzasadnioną dyskryminację.

Sąd II instancji stwierdził, że sprawa nie jest jednoznaczna i zwrócił się o jej rozstrzygnięcie do Sądu Najwyższego. Wskazał, że z jednej strony trzeba brać pod uwagę przepisy Karty Nauczyciela (KN) i zasadę, że przyjęte tam określenia dotyczą zarówno nauczycieli w szkole, jak i w przedszkolu. Z drugiej strony, przepisy rozporządzenia - ponieważ dotyczą wynagrodzenia - powinny być interpretowane ściśle.

Sąd Najwyższy stwierdził, że określenie wychowawca klasy wskazane w rozporządzeniu obejmuje zarówno nauczyciela w przedszkolu, jak i nauczyciela w szkole. W uzasadnieniu wskazał, że wątpliwość powstała dopiero na tle rozporządzenia z 2005 roku, bo poprzednie akty prawne dotyczące wynagrodzenia obejmowały obie grupy nauczycieli. Sąd podkreślił, że uchwała została podjęta po dokonaniu analizy systemowej KN, z której jednoznacznie wynika, że prawa i obowiązki nauczycieli przedszkolnych są również objęte jej regulacją na równi z prawami i obowiązkami nauczycieli szkolnych. Kolejne sformułowania Karty odnoszą się zarówno do przedszkola, jak i szkoły - ustawa nie posługuje się pojęciem klasy, tylko oddziału, nie ma też w niej definicji wychowawcy. Dlatego sąd stwierdził, że pojęcia wychowawca i klasa zawarte w rozporządzeniu powinny być wykładane systemowo, bo dotyczą tych samych zajęć i funkcji. A to prowadzi do wniosku, że za ich sprawowanie należą się takie same dodatki funkcyjne.

Sygn. akt I PZP 3/08