ORZECZENIE

Zgodnie z obowiązującą od 25 maja 2006 r. ustawą z 7 kwietnia 2006 r. o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji (Dz.U. nr 79, poz. 550 z późn. zm.) rady pracowników u pracodawców zatrudniających co najmniej 50 osób mogą być powoływane do życia przez jedną lub kilka reprezentatywnych organizacji związkowych działających w firmie. Dopiero jeśli ich nie ma, radę mogą powoływać sami pracownicy.

- Rozwiązania zawarte w tej ustawie są adresowane do pracodawców i pracowników, a nie do związków zawodowych - podkreślała wczoraj Teresa Liszcz, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, uzasadniając wyrok.

W opinii Moniki Gładoch, radcy prawnego występującego w Trybunale w imieniu Konfederacji Pracodawców Polskich, która zaskarżyła przepisy tej ustawy, taka regulacja w sposób nieuprawniony różnicuje prawa pracowników w zależności od ich przynależności do związku. Do jej twierdzenia przychylili się sędziowie TK. Uznali, że konsekwencją tego przepisu jest pozbawienie pracowników, którzy nie są zrzeszeni w związkach, prawa wyboru własnych reprezentantów w radzie. A to z kolei, w połączeniu z brakiem ustawowej delegacji do przekazywania załodze informacji o działalności przedsiębiorstwa uzyskanych w toku konsultacji od pracodawcy, prowadzi do pozbawienia wszystkich pracowników prawa do uzyskania takich danych.

Trybunał zakwestionował ponadto art. 4 ust. 5 ustawy. Zgodnie z nim, rada powołana przez załogę w firmie, w której nie ma związków zawodowych, zostaje rozwiązana, gdy u tego pracodawcy zostanie założony związek.

- Taki przepis powodował, że rada traciła charakter prawdziwego reprezentanta załogi, a stawała się organem reprezentatywnej organizacji związkowej, mimo że formalnie nie stanowiła jej wyodrębnionej komórki organizacyjnej - podkreślała Monika Gładoch.

Trybunał wskazał, że kwestionowane przepisy stracą moc po upływie 12 miesięcy od momentu opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw. W opinii Teresy Liszcz, po wejściu w życie wyroku rada powołana przez pracowników nie powinna być rozwiązywana z chwilą, gdy w danej firmie zacznie funkcjonować reprezentatywny związek zawodowy. Zaznaczyła przy tym, że wszystkie rady, utworzone przez związki, które powstaną do momentu wejścia w życie wyroku, powinny mieć możliwość działania do końca kadencji.

- Ostatecznie jednak zdecyduje o tym ustawodawca, który będzie projektował zmiany w ustawie - wskazała Teresa Liszcz.