ORZECZENIE

Działacze związkowi, którzy w związku z pełnioną funkcją kierują działalnością niezgodną z ustawą o związkach zawodowych, nie będą już podlegać karze grzywny lub ograniczenia wolności. Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj, że art. 35 ust. 2 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 79, poz. 854 z późn. zm.) jest niezgodny z konstytucją.

Trybunał orzekł, że każdy przepis o charakterze prawnokarnym musi jasno wskazywać znamiona czynu zabronionego, rodzaj sankcji i osoby, które podlegają takiej karze. Adresat normy karnej (w tym przypadku związkowiec) musi wiedzieć jasno, na czym polega niedozwolone działanie. Tymczasem art. 35 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych nie precyzuje, na czym ma polegać niezgodne z tą ustawą działanie związkowców.

- W szczególności norma ta nie wskazuje, czy działalność związkowca jest sprzeczna z ustawą wyłącznie w sytuacji, gdy działa on na niekorzyść pracodawcy czy też na przykład państwa lub osób trzecich - mówi Janusz Niemcewicz, sędzia TK.

Podkreśla, że przepisy nie wskazują także, czy karalne jest wyłącznie działanie związkowców sprzeczne z ustawą o związkach zawodowych czy z wszystkimi ustawami obowiązującymi w Polsce. Na przykład zapytanie prawne toruńskiego sądu rejonowego, które rozstrzygał wczoraj TK, dotyczyło legalności uchwały związków w sprawie działań, jakie ma podjąć pracodawca. Działacze związków przedstawili w niej toruńskiej spółce Metron żądania m.in. zmiany zarządu spółki, utrzymania zatrudnienia i poziomu wynagrodzeń pod groźbą rozpoczęcia strajku. Tymczasem ustawa o związkach nie przewiduje, aby mogły one wywierać presję i wpływać na zachowanie pracowników, które ma wymusić na zarządzie spółki podejmowanie decyzji dotyczących strategii jej działania. Według pracodawcy była to podstawa do złożenia doniesienia do prokuratury.

TK uznał jednak, że wyznaczając granice uprawnień i swobody działań związkowców ustawodawca może stosować przepisy karne.

- Jeśli jednak po nie sięga, musi przestrzegać standardów prawa karnego, zawartych w konstytucji - wskazywał Janusz Niemcewicz.

Sygn. akt P 50/07