W administracji centralnej wciąż można zatrudniać partyjnych kolegów i znajomych. Dzieje się tak dlatego, że nie ma jednolitych zasad naboru i powszechnego dostępu do urzędniczych stanowisk.
Publikacja: 29 lipca 2011, 03:00
Rząd lubi obiecywać. Przyrzekał, że telewizja publiczna będzie niezależna politycznie. Wydaje się jednak, że dotychczas zmienia ona tylko partyjne barwy. Podobnie jest z urzędnikami. Otwarty i konkurencyjny nabór miał sprawić, że w urzędach będą pracować fachowcy, a nie partyjni koledzy. Niestety taka zasada wciąż nie obowiązuje osób zatrudnianych na podstawie przepisów o pracownikach urzędów państwowych. W efekcie nie ma żadnych przeszkód, aby z dnia na dzień zatrudnić partyjnego kolegę, bez sprawdzania jego kompetencji. Co więcej często za większe pieniądze niż pracują urzędnicy mianowani po zdaniu egzaminu państwowego.
Nie udało się też wprowadzenie całkowicie otwartego i bezstronnego sytemu naboru w służbie cywilnej. Tam też można zatrudnić znajomego, choć wymaga to wysiłku. Konieczne jest rozpisanie konkursu i przygotowanie wymagań pod konkretną osobę. Istnieje też niebezpieczeństwo, że pozostali kandydaci zaskarżą wynik naboru do sądu pracy.
Niestety problem nepotyzmu w administracji w najbliższym czasie nie zostanie rozwiązany. Okazuje się bowiem, że szefom urzędów centralnych bardziej zależy na zatrudnieniu zaufanych osób, które dbają o ich wizerunek, niż kompetentnych urzędników. W ten sposób tworzą swoje polityczne zaplecze kosztem obywateli. Ale taktyka ta może być złudna. Obywatele to przecież wyborcy, którzy ocenią, czy chcą rządu, który zamiast na fachowych urzędników stawia na specjalistów od PR.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Antybolek z IP: 95.48.103.* (2011-07-29 08:34)
TAK JEST WSZĘDZIE ! W KAŻDYM URZĘDZIE GMINY W WILKOWYJACH I INNYCH DZIURACH ! TAK JEST WSZĘDZIE ! POLSKA TO CHORY KRAJ !
2: Karramba z IP: 83.24.154.* (2011-07-29 11:01)
W Polsce nie istnieje pojęcie dobra wspólnego. Cały obecny monolit postsolidarnościowy tak samo zawłaszcza państwa jak to się działo przed 1989 rokiem.
3: mifin@wp.pl z IP: 194.153.119.* (2011-07-29 11:05)
Źródlem tego jest celowo skonstruowany system, który Kowalskiego ma przekonać o czystości, przejrzystości i apolityczności tych procedur. W istocie, juz na wstępie, w 1996 r. kiedy weszła w życie ustawa o służbie cywilnej, juz z samych regulacji widać było jak na dłoni, iz jest to gra pozorów dla "ciemnego ludu". I tak to funkcjonuje do dziś. Każda nowelizacja tylko pogłębia- i co gorsza - ułatwia tworzenie państwa swojaków.
A korzenie tego systemu sięgają okresu tworzenia Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. To pod ten potworem tworzone zostały przepisy dające możliwość obsadzania na najwyższych stanowiskach w administracji rządowej swoich wychowanków i poprzez nich sterowanie aparatem administracyjnym państwa czyli de facto państwem przez twórców owej "Szkoły Janczarów", ludzi z określonymi rodowodami i przeszłością.
A dalej to już norma - byle wójt zatrudni szwagierkę od pasani gęsi jako wybitną specjalistkę od dotacji unijnych.
Skutki widzimy na codzień.
WF
4: sław z IP: 91.94.229.* (2011-07-29 15:50)
Dlaczego nie podaje się nazwisk tych posłów którzy byli przeciwni ujednoliceniu zasad naboru? Ja jako wyborca chciałbym to wiedzieć, bo jak niby mam ich potem zweryfikować podczas wyborów? Dlaczego gazety nigdy nie podają nazwisk?
5: grzegozr z IP: 193.33.174.* (2011-08-03 17:46)
Sam się o tym przekonałem w marcu br, zgłosiłem swoją oferte do pracy w Starostwie w Busku-Zdroju- byłem jedynym kandydatem spełnijącym wymagania formalne po teście /2.02.br/otrzymałem 37 pkt na 48 możliwych a i tak mi odmówiono zatrudnienia nie pomogło posiadanie studiów prawniczych, studiów podyplomowych , doświadczenia w korpusie SC. Na stronie internetowej Starosta Buski poinformował iż kandydat posiada zbyt mały poziom wiedzy merytorycznej zachodzi pytanie to czego dotyczył test? to są rządy PSL.
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.