Finanse państwa wymagają reformy. Propozycje opozycji ograniczają się głównie do wprowadzenia dodatku drożyźnianego i zwolnienia z VAT na ubranka dziecięce. Do reformy zabrali się ekonomiści, przedstawiając własne projekty. „DGP” włącza się do debaty. Dziś pomysły na politykę społeczną
Publikacja: 28 stycznia 2011, 03:00 Aktualizacja: 28 stycznia 2011, 12:03
Fundacja FOR, którą kieruje Leszek Balcerowicz, przedstawiła plan zmian w finansach publicznych w odpowiedzi na rządowe plany demontażu systemu emerytalnego. Rozbierając plan Balcerowicza dotyczący polityki społecznej na części, nie można nie poprzeć postulatu podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat, włączenia górników, funkcjonariuszy i żołnierzy do powszechnego systemu emerytalnego, podniesienia składek ubezpieczeniowych rolnikom, których na to stać, czy uspójnienia systemu rentowego z emerytalnym.
Można dodać jeszcze kilka postulatów. Na przykład podniesienia wieku uprawniającego do wdowich rent (teraz 50-latkowie mogą do końca życia dostawać rentę z ZUS), likwidację wcześniejszych emerytur w KRUS (mogą na nie wciąż odchodzić 55-letni kobiety i 60-letni mężczyźni), świadczeń przedemerytalnych czy świadczeń kompensacyjnych dla nauczycieli. Chodzi o to, aby na utrzymaniu pracujących było jak najmniej zdolnych do pracy. Przejrzenia wymagają wszelkiego rodzaju dodatki, bonusy, świadczenia, które wypłaca na przykład ZUS. Jest to choćby ekwiwalent pieniężny dla byłych pracowników kolejowych.
Zastrzeżenia budzą natomiast pomysły obniżenia zasiłków chorobowych i opiekuńczych z 80 proc. do 60 proc. i niewypłacanie ich przez pierwsze trzy dni choroby, obniżenie zasiłku pogrzebowego do 1 tys. zł i wstrzymanie wydłużania zasiłku macierzyńskiego do 26 tygodni.
Zasiłek chorobowy czy opiekuńczy to świadczenie pochodzące ze składek. A w ZUS fundusz chorobowy niemal się bilansuje. Jego wydatki w tym roku mają wynieść 11,6 mld zł, a przychody 10,4 mld zł. Dlatego jego obniżanie jest dyskusyjne. Choć rzeczywiście istnieje problem nadużywania zwolnień lekarskich. Zamiast jednak obniżać wszystkim zasiłki, lepiej wprowadzić realny system kontroli lekarzy, którzy wypisują zwolnienia nawet zdrowym osobom. Można też rozważyć obniżenie do 80 proc. zasiłku kobietom w ciąży, które bardzo często są na zwolnieniach, choć mogłyby pracować. Gdyby nie dostawały 100 proc. pensji, może by tak nie „chorowały”.
Zasiłek pogrzebowy, który od marca zmaleje do 4 tys. zł, jest rozsądnym kompromisem. Trzeba pamiętać, że ma służyć opłacaniu skromnego pogrzebu i też pochodzi ze składek. Osoba, która umiera, często kilkanaście lat płaci składki na emeryturę do ZUS, i to swoista rekompensata dla bliskich, że tak naprawdę one przepadają.
Z kolei 26-tygodniowy zasiłek macierzyński to dobry kompromis między potrzebami rynku pracy a inwestycją w dziecko, zwłaszcza że lekarze zalecają karmienie dziecka wyłącznie piersią przez pół roku. Trzeba się zgodzić z postulatem obniżenia zasiłku dla bezrobotnych i zasiłków chorobowych dla służb mundurowych – nie można zachęcać ludzi do niepracowania.
Likwidacja becikowego to kolejny dobry pomysł. Tyle że te pieniądze powinny trafić do rodzin, a nie do budżetu. Za 400 mln zł wydawanych na to bezsensowne świadczenie można zafundować 200 tysiącom dzieci z niezamożnych rodzin 2 tys. zł rocznego stypendium naukowego (na książki, internet czy dojazdy do szkoły). Podobnie jest z ulgą rodzinną w PIT. Można ją modyfikować, aby bardziej zachęcała do posiadania dzieci (na przykład niższa za 1. i 2. dziecko, wyższa na 3. i kolejne), ale jej likwidacja byłaby sygnałem ze strony państwa, że nie przykłada się do polityki rodzinnej. Trzeba też postulować wprowadzenie bezwzględnego wymogu kryterium dochodowego przy przyznawaniu świadczeń socjalnych, aby nie trafiały one do zamożnych. Obecnie jest tak np. z zasiłkiem pielęgnacyjnym czy świadczeniem pielęgnacyjnym. Pomijając aspekt etyczny, Polski na to nie stać.
Leszek Balcerowicz walczy o uzdrawianie naszych finansów. To jeden z niewielu tak donośnych głosów rozsądku w morzu komunałów i przekłamań, jakie fundują nam rząd z opozycją. Co ważne, jest dobrze słyszany – wczoraj odbił się echem w brytyjskim „Financial Timesie”. Premier nie może już więc mówić, że krytykują go tylko ekonomiści wariaci. A spór Balcerowicz – Tusk, który przybiera na sile, jest tak naprawdę fundamentalny. Przypomina walkę postu z karnawałem.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Krakuska z IP: 77.236.26.* (2011-01-28 05:52)
TAk tak wydłuzcie czas pracy do 65 lat dla kobiet tylko najpierw stwórzcie miejsca pracy i to ustawa a nie jakies tam 50+ A RZĄD MATO W DUPIE .RAtując finanse publiczne zabrano mi 2 ga grupę i co juz jestem miesiąc bez pracy w wieku 56 lat i z protezą ,a zwolniła mnie instytucja samorzadowa ! Gdzie w/g 50+ to w takich instytucjach powinni pracować ludzie niepełnosprawni .Ale to na papierku a zycie niesie co innego .
2: krakuska z IP: 77.236.26.* (2011-01-28 05:59)
I jeszce chce dodać do poprzedniego komentarza ze mam 40 lat pracy i chce pracować tylko nie ma dla mnie pracy /nie kazda moge wykonywac/bo te które bym mogła to sa obsadzone młodymi .I kogo to obchodzi ze niemam za co zyc do roboty zeby od razu umrzec i nie trzeba płacic emerytury
3: Rząd Donalada Tuska a "lekarz" Mengele z IP: 84.234.1.* (2011-01-28 06:56)
Szokujące ale prawdziwe.
Wszyscy słyszeli że Rząd PO okradł POlitycznie długoletnio zatrudnionych w dotychczasowo szkodliwych i niebezpiecznych warunkach pracy nawet wówczas jeżeli tak spracowani robotnicy mieli po kilka lat w sumie przepracowane nadgodzin w czasie ponad ustawowym w dekadach lat 80,90,2000!.
Ludzie Ci jak łatwo się domyśleć borykają się już często z problemami zdrowotnymi lecz w obecnym systemie rentowym szans na otrzymanie renty też mają nie wiele.
Jeżeli zważycie państwo,że :
"Przeciwwskazanie lekarskie do wykonywania choćby jednego obowiązku należącego do czynności na zajmowanym stanowisku pracy uzasadnia wypowiedzenie umowy o prace -wyrok Sądu Najwyższego z 16 grudnia 1999r. sygn .akt I PKN 469/99 " - pracodawcom już często tacy wyeksploatowani pracownicy nie są potrzebni więc co rząd Donalda Tuska zamierza z Nimi zrobić - ??? zamierza uruchomić krematoria?
Ludzie Ci po 25-30 latach pracy patrzą z rozpatrzą na swoją przyszłość.
Dr. Donald Ich uzdrowił na siłę -albo zdrowie albo bruk i brak środków do życia. Pracodawce można przecież skarżyć tylko do 3 lat wstecz (przedawnienie) więc niemożliwe aby Donald Tusk z ekipą nie wiedział iż za lata 80,90i 2000 nikt pracodawcy nie zaskarży !
Doprowadzono do kompletnego absurdu w którym miss FEDAK jako kobieta ma prawo odejść na emeryturę w wieku (60) ((choć prace o prawdziwych warunkach szkodliwych i niebezpiecznych zna tylko z Internetu)--niż ludzie którzy od lat 80 są zatrudnieni na stanowiskach remontowych i eksploatacyjnych przy blokach energetycznych w warunkach dotychczasowo uznawanych za szkodliwe i niebezpieczne i dodatkowo pracowali jak jeszcze raz podkreślam w przeszłości nawet około 1000 dni czyli 5lat roboczych!!!-
Równocześnie ten sam POlityczny złodziej okradając tak zatrudnionych -okradając Ich wstecznie - a więc PO fakcie świadczenia przez Nich pracy i ma czelność całemu społeczeństwu na odmianę wciskać ,że POlicji i wojsku nie można zmienić ustawy emerytalnej gdyż nie zmienia się reguł POdczas gry -może dotyczyć tylko nowo przyjmowanych do służby !!"--taki z Niego "Lekarz" i zarazem fałszywiec jeden.
NIE cieszcie się zawistni POprzeńcy . Pierwszy kibol RP już roztrwonił Wasze emerytury i budżet na stadiony o przyszłej nazwie „Bazary Europa”
Kuba - Energetyk.
4: stin z IP: 62.233.240.* (2011-01-28 07:59)
Postulaty słuszne oprócz zmniejszenia zasiłku dla bezrobotnych, który w obecnej wysokości jest kpiną.
5: Oburzony z IP: 80.55.246.* (2011-01-28 08:12)
No to Pan Marczuk spisał listę życzeń pod siebie - a co z ulgą od podatku dla dziennikarzy??? Budżet też na tym cierpi. Tu - cisza. Ta rażąca stronniczość od dawna towarzyszy temu panu. Trzeba mieć tupet aby napisać stek takich bzdur.
6: MK z IP: 85.198.223.* (2011-01-28 09:30)
Niech się Pan odważy wejść do pobliskiego URZĘDU PRACY ,i tam przedstawi swoje propozycje ! Bił Pan brawa jak rząd kradł ,odbierając składki długoletnim pracownikom . W tym samym czasie rząd wypuszcza 340-tyś MŁODYCH ZDROWYCH I CHĘTNYCH DO PRACY- wpisując to w program aktywizacji zawodowej 50+ Ten bezczelny skok na kasę nazywa Pan reformą ?
Wstyd wolnej Polski to obecny system emerytalny,w którym nie decydują odłożone składki ,a nieudolni politycy . Nie reagowal Pan na złodzieji ,do chwili kiedy chcą okraść również i Pana.
7: Jan z IP: 79.163.212.* (2011-01-28 10:09)
Nie trzeba ludzi okradac zrobic porzadek z przywilejami ,i nie przechodzic po 20 latach na emeryture nie oplacac skladek za ludzi niech kazdy za siebie placi.A jakie skladki bedzie placil na emeryture taka dostanie,jak sie nie ma pracy to musi byc zasilek inaczej sie nie da,czlowiek musi przezyc.
8: Fix z IP: 89.72.5.* (2011-01-28 10:48)
Balcerowicza chwalą tylko ludzie z tego samego obozu co on - przedstawiciele /wyznawcy/ neoliberalizmu.
Opinie tego "wybitnego specjalisty od schładzania gospodarki" nie zasługują na uwagę, gdyż reprezentuje on wyznawców utopijnej i szkodliwej ideologii Miltona Friedmana - stratega tzw. kapitalizmu kataklizmowego.
Ideologia ta znana jest pod nazwą "neoliberalizm"
Jej trzon stanowi tzw. "święta trójca" polityki gospodarczej, czyli:
- likwidacja sfery publicznej,
- pełna swoboda działania dla korporacji,
- redukcja wydatków socjalnych do absolutnego minimum.
To Milton Friedman napisał, że :
„... Tylko kryzys- rzeczywisty lub postrzegany - prowadzi do realnych zmian...
Dla nas poczucie zagrożenia i chaos to doskonała okazja dla zarobku.."
Najpierw wyczekuje się na poważny kryzys, następnie zaś powstałe w jego wyniku zamieszanie wykorzystuje się do oddania części sektora publicznego w prywatne ręce.
Na koniec takie "reformy" uznaje się za permanentne.
Widać, redaktor Marczuk już zapominał, jak ten "wybitny specjalista od schładzania gospodarki" po swoim ministrowaniu zostawił tzw. "dziurę Bauca" i zdemontowany niby "system emerytalny", który jeszcze przez wiele lat trzeba będzie naprawiać, a on broni OFE jak niepodległości.
- Gdyby nie szokowa terapia Balcerowicz, a potem schładzanie gospodarki pod koniec lat 90., średnia pensja wynosiłaby dziś nie 3,4 tys. zł a 5 tys. zł, a średni PKB na głowę nie 18 tys. dol. a 25 tys. dolarów
9: Panie Marczuk ! z IP: 178.182.186.* (2011-01-28 11:06)
Mówi pan - "Chodzi o to, aby na utrzymaniu pracujących było jak najmniej zdolnych do pracy". TYLKO GDZIE TA PRACA ? (50 tys. etatów zajmują pracujący emeryci, których jest pan gorliwym obrońcą).
Niepotrzebnie pan się tak trudził pisząc tak długi artykuł ,z którego wynika jedno: jest pan "specjalistą" w naprawie finansów Państwa kosztem m.in. roczników 1953-1969, którym odebrano możliwość przejścia na emeryturę. Prościej byłoby napisać: wszystkich bezrobotnych do gazu, tych z długim stażem pracy w pierwszej kolejności, nie będzie pan, jak to pan napisał utrzymywał zdolnych do pracy. WSTYD !!!
A CO Z ULGĄ DLA DZIENNIKARZY, Z KTÓREJ PAN KORZYSTA ?
10: Fix z IP: 89.72.5.* (2011-01-28 11:06)
Od kiedy Bill Clinton nad łóżkiem napisał sobie "Gospodarka durniu!" nikt już nie wstydzi się być durniem.
Durniów mamy zatem wszędzie i na pęczki.
Jakoś ten "wybitny specjalista od schładzania gospodarki" reprezentujący wyznawców ideologii neoliberalizmu nie chce lub nie potrafi zauważyć następujących okoliczności:
1/ Kwota nieściągniętych składek i podatków przekracza 21 mld zł, co stanowi połowę deficytu budżetu państwa.
Dlaczego nieudolne państwo ich nie ściąga, a zamiast tego sięga do kieszeni obywatela?
2/ Nie ma uzasadnienia, by przedsiębiorcy płacili składki na ubezpieczenie społeczne od kwoty równej 60 proc. średniej krajowej.
Chorobowe wypłacane dla osób prowadzących działalność gospodarczą jest dwukrotnie wyższe niż płacona przez nie składka.
3/ Utrzymanie IPN-u rocznie kosztuje nas podatników 200mln rocznie
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wraz z "trzynastką" wyniosło w 2008 r. w IPN 4791 zł.
Na koniec 2008 r. IPN miał 2145 etatów, w tym 139 prokuratorskich.
4/Fundusz kościelny wynosi ponad 86 milionów złotych.
W tym budżecie dodano dodatkowe 4 miliony były niezbędne ponieważ, jak czytam w uzasadnieniu 86 milionów nie pozwalało na “sfinansowanie składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne za osoby duchowne”.
Czyli po prostu zabrakło na emerytury, renty i składki medyczne księży i zakonników.
Przy okazji okazało się że podatnicy opłacają składki za 17800 duchownych.
Księży jest w Polsce 28546, więc płacimy za ponad połowę z nich.
Za duchownych przebywających w Polsce a niepracujących w szkole (bo za tych składki opłaca po prostu zakład pracy) podatnicy płacą 80% składki.
Za misjonarzy podatnicy płacą 100% składki.
Jednocześnie ten "wybitny specjalista od schładzania gospodarki" nawet nie wspomni o tak oczywistych działaniach, jak :
1/wprowadzenie podatku od transakcji między instytucjami finansowymi,
2/zwiększenie ściągalności zaległych składek i podatków,
3/opodatkowanie diet parlamentarzystów i samorządowców,
4/podniesienie płaconej przez pracodawcę części składki rentowej,
5/powiązanie składki na ubezpieczenie społeczne rolników i prowadzących działalność gospodarczą z rzeczywistymi przychodami,
6/likwidacja funduszu kościelnego,
7/likwidacja świadczeń z pomocy społecznej nieuzależnionych od dochodów, jak np. becikowe
8/ likwidacja przywileju podatkowego w postaci 50-proc. kosztów uzyskania przychodów stosowanych od wynagrodzeń wypłacanych niektórym podatnikom …
9/ likwidacja policji historycznej, czyli tzw. IPN (makulatura tam zgromadzona powinna trafić do archiwów i być udostępniana na zasadach ogólnych)
UWAGA:
W Sejmie jest obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ( druk nr 3178 wpłynął 27-05-2010 ) zawierający rozsądne propozycje.
Zebrano pod nim ponad 270 tys. podpisów obywateli.
Jednak Komisja Polityki Społecznej i Rodziny po rozpatrzeniu tego projektu ustawy na posiedzeniu w dniu 15 grudnia 2010 r. wnosi :
Wysoki Sejm odrzucić raczy projekt ustawy z druku nr 3178.
Tak partia mieniąca się "obywatelską" traktuje obywateli.
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.