We wtorek rząd zajmie się przygotowanym przez Ministerstwo Gospodarki projektem ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorstw. Zmiany są rewolucyjne – zakładają zastąpienie wydawanych przez urzędy zaświadczeń zwykłymi oświadczeniami. Zamiast składać wnioski o wydanie papierka, np. o niezaleganiu z płatnościami składek w ZUS, wystarczy będzie napisać oświadczenie i się podpisać.

Na urzędników padł blady strach. Jak zwykle udowadniają, że się nie da. Koronny argument: wzrośnie liczba nadużyć. Trzeba się z tym liczyć, zwłaszcza w przypadku oświadczeń o dochodach osób ubiegających się o pomoc socjalną. To jednak rolą państwa jest skuteczne ściganie oszustów. Nie należy zakładać, że są nimi wszyscy.

W Polsce potrzebna jest totalna zmiana filozofii działania urzędów. Zamiast myśleć, co robić, by nie utracić części kontroli, władzy, urzędy powinny nie tylko ufać, lecz także służyć obywatelom, którzy je utrzymują ze swoich podatków. W końcu słowo „administracja” pochodzi od łacińskiego słowa ministrare, czyli służyć. Bez tego nie ograniczymy biurokracji. Jeden zlikwidowany ciężar zastąpi kilka kolejnych.