Gdyby rząd Tuska zdecydował się gruntownie zreformować administrację, nie musiałby podnosić VAT, a nawet sporo by jeszcze w kasie zostało. Z podwyżki podatku rząd chce uzyskać 5 mld zł, podczas gdy według firmy doradczej Deloitte w polskim sektorze publicznym można zaoszczędzić nawet trzykrotnie większą kwotę. Jak to zrobić? Szybko wprowadzić wspólne zakupy urzędów, od papieru i spinaczy po auta, premiować szukanie oszczędności, przekazać część obowiązków, jak IT czy sprzątanie, prywatnym firmom. Nie obejdzie się bez cięć etatów.
Zamiast radykalnych działań rząd proponuje tylko zamrożenie płac, co nie da oszczędności, a jedynie pozwoli na zatrzymanie wzrostu wydatków. Nie spowoduje też, że urzędy zaczną działać lepiej. Dalej będziemy mieć 427 tys. urzędników, tylko bardziej sfrustrowanych.
Na razie wszelkie próby ograniczenia ich liczby kończyły się fiaskiem. Premier Tusk, a wcześniej np. premier Marcinkiewicz, zapowiadali już nawet cięcia etatów po 10, 20 proc. I co? Liczba urzędników rosła jeszcze szybciej. Tylko za rządów PO i PiS w latach 2005 – 2009 zatrudnienie w administracji wzrosło o 90 tys. osób.
Rząd zamrozi płace, ale zapewne nic więcej nie odważy się zrobić, by nie rozjuszyć blisko pół miliona potencjalnych wyborców.
1: Vesemir z IP: 80.53.75.* (2010-08-25 07:32)
Panie Rożyński, a jak ciąć etaty, skoro Parlament produkuje setki przepisów, które ktoś musi stosować i egzekwować ? Już teraz przecietny czas oczekiwania na rozpoznanie sprawy przed niektórymi organami wynosi 6 miesięcy, a dwóch urzędników w ciągu roku załatwia ponad 800 spraw (zagospodarowanie przestrzenne) ? To może jednego z nich zwolnimy i petent poczeka na decyzję rok ?
2: Najpierw zmieńmy porypane przepisy z IP: 80.240.172.* (2010-08-25 08:08)
Jakoś wszyscy dookoła to potrafią zrobić, a my tylko dodatkowo zagmatwać potrafimy.
Z centrala mojej firmy medycznej przeniosła się z Polski do Czech. Bo w Czechach prawo podatkowe jest zrozumiałe nawet dla osoby z cięzkim zespołem downa.
U nas nawet dyrektor US ma problemy interpretacyjne bo ustawodawca nie wie co uchwala.
Szefostwo firmy miało dość wiecznej niepewności. Zresztą całe południe Polski tak robi ale kogo to wogóle obchodzi. Na pewno nie polityków.
3: urzędas z IP: 213.73.31.* (2010-08-25 10:42)
Ten wzrost liczby urzędników w ostatnich latach jest spowodowany przyznanymi nam funduszami UE na lata 2007-13. Województwa dostały kupę kasy do podziału i po prostu nie było kim tego zrobić. Wiadomo - może wzrost zatrudnienia o 90 tyś ludzi nie był konieczny ale trzeba się liczyć z tym, że trochę urzędników trzeba było zatrudnić. Zamrożenie płac - kolega ma na dzień dzisiejszy 1600 zł na łapkę, od prawie 2 lat bez podwyżki - gdzie tu kasa na dziecko, kredyt... a cen nikt nie zamraża.
4: mały z IP: 77.255.191.* (2010-08-25 21:11)
A może zlikwidować gazetę prawną nikomu niepotrzebny bubel i redaktorka na zieloną trawkę przecież on z tego żyje aby naganiać jednych na drugich
a w ogóle to najlepiej wszystkich zwolnić wtedy nawet takiego ***** jak wasza gazeta nikt nie kupi i redaktorki nie będą potrzebni
5: azja z IP: 86.111.108.* (2010-08-25 21:55)
Panie Redaktorze, to co Pan napisał to dokładnie to o czym rozmawiamy w naszym mieście codziennie, tak jakby nas Pan podsłuchał. Tego rząd nie odważy się zrobić, a tam jest bardzo dużo pieniędzy i trąbię o tym od kilku lat.
6: Ed z IP: 78.8.222.* (2010-08-27 17:30)
Urzędasy mogą spać spokojnie, za to gnębi się pracujących emerytów !
7: POnurek z IP: 83.31.121.* (2010-11-25 18:56)
Proszę mi pomóc i podać, jak można się dowiedzieć o aktualnym zadłużeniu RP i samorządów.Wchodząc na stronę MF tych informacji nie można uzyskać. Jako obywatelka mam prawo wiedzieć, co rząd wyczynia z finansami państwa.
Mój e-mail: krystyna85@interia.pl
Za pomoc z góry dziękuję.
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.