Nieprzestrzeganie praw pacjenta to temat na dyskusję o grzechu zaniechania kolejnych rządów w reformowaniu systemu lecznictwa. Bo nie ma co ukrywać – łamanie praw chorych to nie tylko opryskliwy lekarz.
To również ograniczanie dostępu do specjalistów czy gigantyczne kolejki w szpitalach. Rozwiązanie tych problemów wymaga odwagi politycznej od rządzących i jasnego przekazu – za część usług płaci NFZ, za inne pacjent z własnej kieszeni. Wiąże się to również ze zniesieniem monopolu jednej instytucji kontraktującej świadczenia zdrowotne i wprowadzeniem prawdziwej konkurencji między szpitalami o chorego i pieniądze, które za nim idą. Wtedy pacjent nie jest już tylko przedmiotem. Staje się podmiotem.
Niestety, strach przez spadkiem popularności w sondażach powoduje, że rząd unika pytań na temat reformy systemu. Dlatego kraje, które ich się nie boją, wyprzedzają nas w rankingach. Dopóki to się nie zmieni, strach przez gniewem lekarza będzie większy niż niepokój o stan swojego zdrowia czy wstyd przed badaniem w obecności 10 studentów medycyny.
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-06-02 13:24)
W Polsce wydaje sie na leczenie 28 mld zlotych. Duzo idzie na leczenie prywatne. Czemu nie ma byc prywatna sluzba zdrowia rowniez w Polsce, pacjenci na pewno by na tym nie stracili a szpitale by zarabialy na siebie.
2: sasza z IP: 83.14.88.* (2010-06-14 23:36)
a czy nie danie możliwości zapoznania sie przez szpital z prawami pacjenta to nie łąmanie parwa ,czy moze trzeba dać pacjentom prawo do zapoznania sie z prawem?
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.