W tej historii jak w soczewce skupia się prawdziwy problem kondycji systemu emerytalnego. Jest chronicznie niewypłacalny. Można planować tworzenie rezerw, ale gdy na bieżąco nie ma z czego zapłacić świadczeń, zawsze się po nie sięga. Dlatego bez reformy systemu lepiej już ten fundusz zlikwidować. Po to, by nie tworzyć iluzji bezpieczeństwa.

Aby wypłacać emerytury, możemy dalej pożyczać, co grozi wzrostem kosztu obsług długu i nie leczy choroby, zwiększyć składki, co spowoduje wzrost bezrobocia, albo ciąć wydatki. To ostatnie jest najrozsądniejsze. Nie stać nas na liczne przywileje, odstępstwa od zasad czy ucieczkę na emerytury młodych osób. Na przykład przywileje górników kosztują rocznie 8 mld zł. A powodem ich utrzymywania jest wyłącznie tchórzostwo polityków.