Z jednej strony przepisy nakazują likwidację i przekształcenie, z drugiej pozwalają, aby nowe placówki mogły funkcjonować na starych zasadach. Chodzi o jeden szczegół: możliwość uiszczenia opłat, np. od rodziców przedszkolaków, na konto placówki, a nie gminy. Zakłady mogą mieć swoje konta, jednostki nie. Z tym że jednostki oświatowe wyjątkowo mogą, jeżeli rada gminy podejmie odpowiednią uchwałę. W jakim celu więc resort finansów zafundował oświacie to całe kosztowne zamieszanie.