Pracodawcy są skłonni ponosić dodatkowe koszty, pod warunkiem że z tych pieniędzy faktycznie skorzystają zatrudnieni przez nich pracownicy. W praktyce jest inaczej. Młodzi pracownicy, za których teraz firmy płacą do ZUS, nigdy nie przejdą na emerytury pomostowe. A to dlatego, że kiedy startowała reforma emerytalna, jeszcze chodzili do szkoły. To kolejny powód do postawienia pytania, jak powinien wyglądać solidaryzm społeczny.