Ministerstwo Sprawiedliwości nie zdecydowało się na powszechną amnestię uciekających przed wojskiem i mamy chaos. Prokuratorzy nie wiedzą, czy wciąż ścigać niedoszłych żołnierzy, czy dać im spokój. Gminy próbują straszyć wymeldowaniem. W tym bałaganie sami zainteresowani boją się cokolwiek zrobić. Jeśli się przyznają przed prokuratorem, to będą notowani. Jeżeli nie, to nie mają szans np. na pracę w policji. Może więc przy tworzeniu kolejnych rewolucyjnych zmian w wojsku przydałoby się więcej żelaznej dyscypliny.