Niewiele z nich z tego korzysta, bo, jak przyznają pracodawcy, potrzeba im więcej zachęt i ułatwień.

Pilnej zmiany wymagają szczególnie przepisy dotyczące żłobków, które funkcjonują obecnie jak miniszpitale, a nie miejsca opieki nad najmłodszymi. Rząd pracuje co prawda nad rozluźnieniem przepisów, ale robi to w żółwim tempie. Zapomina, że pośpiech jest wskazany. W najbliższych latach będzie coraz gorzej, bo na świat przychodzi więcej dzieci. Działania rządzących powinny więc iść w tym kierunku, aby godzenie roli pracownika i rodzica było łatwiejsze. Skoro udało się złagodzić przepisy w przypadku miniprzedszkoli, to dalszym krokiem powinny być ułatwienia w zakładaniu żłobków.