Przedsiębiorcy nie poddali się psychozie kryzysu i nie zaczęli radykalnie zwalniać pracowników. Obecnie pracuje rekordowa liczba 16 mln osób.
O niewielkiej skali zwolnień w firmach zdecydowało to, że w ostatnich latach zlikwidowały przerosty zatrudnienia. Pracownicy w czasie kryzysu zaakceptowali też bardziej elastyczne kształtowanie wynagrodzeń i czasu pracy. Firmy wiedzą, że jeśli teraz wciąż jeszcze w trudnych dla gospodarki czasach pozbędą się pracowników, to potem będzie im trudno zatrudnić nowych. Pracodawcy wciąż pamiętają, jak trudno było im znaleźć kompetentnego pracownika jeszcze rok, dwa lata temu. Firmy mogły pozwolić sobie na niewielkie zwolnienia także dlatego, że od kilku lat koszty pracy są niższe, dzięki obniżonym składkom i podatkom. Wygląda więc na to, że przez spowolnienie przejdziemy suchą nogą.
1: antypo z IP: 88.199.111.* (2009-12-03 08:16)
od razu widać, że szanowny Pan z matematyką był na bakier...z waszego artykułu jasno wynika, ze taki sam odsetek firm chce zatrudniać jak i zwalniać pracowników...widocznie wasi czytelnicy nie potrafią czytać ze zrozumieniem skoro tak łatwo dają sobie wcisnać kit!

Narodowy Fundusz Zdrowia teoretycznie umożliwia przesłanie wniosków o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego drogą elektroniczną. Tyle że odpadają te, na których brakuje... własnoręcznego podpisu.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?