Jak się okazuje, podobne zdanie w tej sprawie mają też inni funkcjonariusze publiczni. Przepraszać za to, że mają mamę, siostrę lub kolegów, nie zamierzają też pracownicy państwowych inspekcji i urzędów. Nikt nie może przecież zabronić ich rodzinie prowadzenia firm, nawet jeśli ich działalność będzie zbliżona do tego, co robi dany inspektor lub urzędnik. Ale prawo może i powinno skutecznie wyłączyć ich z postępowań, w których mogą decydować o działalności klientów takich firm. Bo inspektor, podobnie jak sędzia, musi być czysty jak łza.