Zakładała ona, że pracodawca może przekazać pracownikowi drogą elektroniczną informacje o składkach odprowadzonych do ZUS. Pracodawcy z radością przyjęli nowe rozwiązanie. Duże firmy zatrudniające po kilkanaście tysięcy pracowników mogłyby w ten sposób zaoszczędzić po kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Skończyło się jednak na marzeniach o oszczędnościach. Pracownicy nie chcą e-druków RMUA, bo przychodnie nie traktują ich jako wiarygodnego dokumentu uprawniającego do bezpłatnego leczenia. A ustawa? No cóż... poczeka na wprowadzenie chipowych kart ubezpieczenia zdrowotnego.