zaloguj się do e-DGP
statystyki

Komentarz GP: Szkoła też biznes

skomentuj

Jedną z warszawskich szkół policealnych ukończyło 19 z 1218 przyjętych osób. Przyczyną nie był jednak wysoki poziom nauczania. Kontrole NIK w szkołach prywatnych wykazały, że placówki te często przyjmują za dużo słuchaczy, aby otrzymać wyższą dotację z budżetu.

To zresztą interes wiązany: szkoła dostaje pieniądze, a słuchacz, który potem do niej nie uczęszcza, dostaje zaświadczenie o kontynuowaniu nauki i może pobierać na przykład rentę rodzinną lub uzyskać odroczenie służby wojskowej. Niektóre prywatne szkoły nie pobierają już nawet czesnego, żeby nie odstraszać potencjalnych słuchaczy. Resort edukacji musi jak najszybciej zmienić przepisy i uzależnić wysokość publicznej dotacji od jakości kształcenia. Bo dziś na biznesie właścicieli szkół i nieuczciwości uczniów tracą wszyscy podatnicy.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii
Zapisz się na bezpłatny newsletter