To dlatego, że kierowana przez posła Janusza Palikota Komisja Przyjazne Państwo nie dotrzymała obietnicy, jaką im dała. Będą więc musieli w tym roku zmienić wysokość przelewu do ZUS. A wszystko to efekt banalnego niedopatrzenia. Posłowie zapomnieli, że oprócz składek na ubezpieczenia społeczne przedsiębiorcy opłacają też składkę zdrowotną. Dopiero interwencja GP spowodowała, że Ministerstwo Zdrowia przygotowało odpowiedni projekt ustawy w tej sprawie. Niestety... dopiero w grudniu. I tak po raz kolejny okazało się, że mądry Polak po szkodzie. Pozostaje mieć nadzieję, że posłowie wyciągną z tego wnioski. Aby nie było tak, jak pisał Jan Kochanowski, że i przed szkodą i po szkodzie głupi.