« Powrót do artykułu

PiS broni tajemnic ZUS-u. Nie dowiemy się, czy zgromadzone w nim dane milionów Polaków są bezpieczne

Rząd Beaty Szydło nie zamierza upublicznić audytu o stanie systemu informatycznego ZUS. Eksperci są zaniepokojeni, tym bardziej że wkrótce zakład będzie największym dysponentem dokumentacji pracowniczej w Polsce.

ZUS

żródło: ShutterStock

Audyt systemu informatycznego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, którego utworzenie kosztowało budżet państwa 3 mld zł, został przeprowadzony na zlecenie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (5)

  • xyz(2016-11-22 10:26) Zgłoś naruszenie 60

    Nie trzeba czytać raportu. Wystarczy spytać informatyka jakie zabezpieczenia ma program Płatnik obowiązkowy do przekazywania danych do ZUS. Jaki zabezpieczona jest transmisja tych danych do ZUS za pomocą Płatnika. Odpowiedż informatyka to odpowiedź jaką podał raport.

    Odpowiedz
  • Krakus(2016-11-22 10:45) Zgłoś naruszenie 40

    Przecież ZUS nie jest przykościelną satelitą. GIODO nie ma wstępu tylko do danych kościoła katolickiego. Do refleksji!

    Odpowiedz
  • Michal(2016-11-22 12:39) Zgłoś naruszenie 30

    Przeciez tylko się pogorszylo. Dlatego nie pokaza. Zobaczcie kto tym zarzadza.

    Odpowiedz
  • Bbs(2016-11-22 09:58) Zgłoś naruszenie 30

    Żadne dane nie są bezpieczne w żadnej instytucji tak jak jak pesele wykradli komornicy zresztą większości danych jest handlowane przez różne instytucje tak jak banki sieci komorkowe i wiele innych tylko patrzeć jak będą wiedzieć wszystko o każdym na co choruje

    Odpowiedz
  • ekonomista(2016-11-22 18:14) Zgłoś naruszenie 02

    akurat w obecnym kształcie systemu emerytalnego dokumenty dotyczące zatrudnienia stopniowo przestają mieć znaczenie ponieważ emerytury będą liczone ze składek, które są gromadzone na koncie ubezpieczonego. Oczywiście starsze roczniki potrzebowały swoją dokumentację pracowniczą w celu naliczenia kapitału początkowego ale większość ten kapitał już ma, a Ci co go nie mają powinni jak najszybciej się za to wziąć. Rocznik od 1980 w górę i wszyscy Ci którzy zaczęli swoją karierę zawodową w 1999 roku i później będą mieli emeryturę wyłącznie ze składek więc problem dokumentacji się rozwiązuje. Jest oczywiście kilka ale...Raz nie wiadomo co będzie za 10-20-30 lat, dwa do rent nadal potrzebne są dokumenty bo renty liczone są starymi zasadami, trzy dokumenty mogą być potrzebne nie tylko do celów emerytalno-rentowych. Jednak każdorazowo po zakończeniu zatrudnienia w danym podmiocie wystarczy wziąć świadectwo pracy i poprosić o wystawienie Rp-7 za okres zatrudnienia i żadne archiwa nie będą nam potrzebne. Sami powinniśmy zadbać o swoją dokumentację wtedy w przyszłości nie będzie problemów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Reklama