« Powrót do artykułu

Prokuratura bada sprawę Ukrainki, której pracodawca nie udzielił pomocy po wylewie

Prokuratura w Środzie Wielkopolskiej bada sprawę kobiety, Ukrainki, która, zatrudniona na czarno w jednej z okolicznych firm, miała doznać wylewu. Pracodawca miał wywieźć ją poza zakład, pozostawić na ławce i wezwać policję do rzekomo nietrzeźwej osoby.

Karetka

żródło: Bloomberg

Ukrainka mieszkała na terenie zakładu, gdzie była nielegalnie zatrudniona. Gdy nagle, poza godzinami pracy, doznała wylewu, pracodawca nie zdecydował się na wezwanie pomocy

statystyki

Komentarze (5)

  • Magic(2018-02-13 19:30) Zgłoś naruszenie 50

    PIP powinna prowadzic nieustanne kontrole bo 3/4 ukraincow pracuje na czarno a janusze biznesu powoduja ZDZICZENIE polskiego rynku pracy doprowadzajac do sytuacji jak w filmie Ziemia Obiecana. Poza tym wszyscy pracownicy obserwujacy taki przestepczy proceder i majacy podejrzenie, ze ukraincy jada na czarno, powinni dzwonic do PIP i wzywac inspekcje. Ok. 400 tys. ma pozwolenie na prace, reszta (milion, dwa?)grasuje na czarno.

    Odpowiedz
  • zapytanie(2018-02-14 00:09) Zgłoś naruszenie 40

    czy to Jedrzej Cichowlas ze Staniszewa jest tym wielokrotnie nagradzanym w powiecie sredzkim pracodawca, o ktorym mowa w artykule?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ukulele(2018-02-14 08:02) Zgłoś naruszenie 30

    Powinien być zobowiązany do zwrotu kosztów leczenia tej kobiety i jej rehabilitacji.

    Odpowiedz
  • george(2018-02-14 23:13) Zgłoś naruszenie 00

    dlaczego konsul prowadzi zbiorke ,to kapitalista powinienzaplacic za leczenie

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!