Zgodnie z projektem ustawy – Prawo przedsiębiorców firmy mające problemy z wykładnią przepisów nie będą musiały za każdym razem występować o interpretację indywidualną do ZUS. A to dlatego, że ochronie będzie już podlegało działanie zgodne z utrwaloną praktyką interpretacyjną. Inaczej mówiąc, jeśli ZUS w większości wydanych przez siebie pism stwierdzi, że w danym stanie faktycznym i prawnym nie trzeba np. odprowadzać składek, wówczas inna firma może z nich skorzystać i w razie sporu powinna być chroniona. Niestety po pierwszej euforii przedsiębiorcy stwierdzili, że wprowadzenie nowej zasady może być dla nich kłopotliwe, a wręcz szkodliwe.

Spory nieuniknione

Zasady wydawania indywidualnych interpretacji

Zasady wydawania indywidualnych interpretacji

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Pułapka na przedsiębiorców ukrywa się pod pojęciem utrwalonej praktyki interpretacyjnej. Bo choć rząd zapowiadał, że wszelkie spory będą rozstrzygane na korzyść przedsiębiorcy, to właśnie za pomocą takiego chwytu można wprowadzać interpretacje dla nich niekorzystne – ostrzega Dariusz Ćwik, prezes zarządu Stowarzyszenia Poszkodowanych Przedsiębiorców RP.

– Pojęcie utrwalonej praktyki interpretacyjnej jest nieostre i może budzić wątpliwości oraz spory – wtóruje Andrzej Radzisław, radca prawny z Kancelarii Prawnej LexConsulting.pl.

Eksperci zwracają także uwagę, że projekt ustawy nie przesądza, jak ustalić dominującą wykładnię ani w jaki sposób płatnik powinien ją udokumentować. W efekcie organ będzie mógł podważać prawidłowość ustalenia przez płatnika dominującej wykładni. – Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, radziłbym także przedsiębiorcom wydrukować stanowiska ZUS, które były podstawą ustalenia wysokości składek lub skorzystania ze zwolnienia. Inaczej za pięć lat utrwalona praktyka interpretacyjna przejdzie do historii, a właściciel firmy będzie zmuszony do płacenia zaległych składek do ZUS – ostrzega Andrzej Strębski, niezależny ekspert ubezpieczeniowy.

Kłopotliwe wytyczne

W projekcie ustawy nie zostało też określone, czy nowe regulacje będą miały zastosowanie do interpretacji wydanych przed datą wejścia ustawy o przedsiębiorczości, czy dopiero po jej wejściu w życie. Jeśli po, wówczas na linię interpretacyjną trzeba będzie czekać co najmniej rok, jeśli nie dłużej. Przedsiębiorcy więc szybko nie skorzystają z ułatwienia.

– Ale prawdziwe problemy pojawią się, gdy ZUS na czas nie usunie interpretacji nieaktualnej z uwagi na zmianę przepisów czy wyrok SN lub TK – zauważa Andrzej Strębski. – Prawda też jest taka, że ZUS od lat nie chce zmieniać swoich stanowisk mimo licznych niekorzystnych dla niego wyroków sądów, twierdząc, że dotyczą one jednostkowych przypadków. Organ stosuje jeszcze inną taktykę. Otóż umieszcza na swojej stronie internetowej wytyczne dotyczące sposobu postępowania w danym przypadku, a po kilku latach je zmienia, nawet gdy nie zmieniły się przepisy – dodaje.

Tak było w przypadku chałupników. Najpierw ZUS stosował wykładnię korzystną dla zainteresowanych, żeby na końcu obciążyć wszystkich zaległymi składkami za kilka lat wstecz wraz z karnymi odsetkami.

Także Przemysław Stobiński, radca prawny z kancelarii CMS Cameron McKenna, zwraca uwagę, że w przypadku zmiany przez ZUS wytycznych, które są publikowane na stronie organu, mogą się pojawić problemy. I to poważne, jeżeli będą dotyczyły okresów rozliczeniowych, za które już zostały odprowadzane składki. – Dla płatnika powinno być istotne to, jaka interpretacja przeważała w momencie, w którym podejmował decyzję o rozliczeniu składek – tłumaczy Przemysław Stobiński. – Powinien więc sprawdzić, jaka interpretacja przeważała w okresie 12 miesięcy przed okresem rozliczeniowym, ale koniecznie musi też ustalić, jakie jest aktualne stanowisko ZUS – dodaje.

Zdaniem ekspertów, jeśli organ zmieni swoje stanowisko, bezpieczniej będzie złożyć wniosek o interpretację indywidualną.

Firmy mówią „nie”

Organizacje pracodawców już zapowiadają interwencję. – Będziemy domagać się wprowadzenia do systemu ubezpieczeniowego rozwiązań znanych z podatków. Obowiązująca klauzula pewności prawa podatkowego powinna mieć swój odpowiednik w kontaktach z ZUS. Inaczej może dojść do takiej sytuacji, że organ rentowy będzie wydawać decyzje niekorzystne dla przedsiębiorców, które następnie będą stosowane wobec wszystkich firm na podstawie utrwalonej praktyki interpretacyjnej – zauważa Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP.

Wtóruje mu Dorota Wolicka, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. W jej ocenie projekt ustawy powinien być poprawiony. – Nie wyobrażam sobie, żeby w życie weszły przepisy pogarszające sytuację firm. I dlatego pilnie je trzeba poprawić – dodaje. 

Etap legislacyjny

Projekt skierowany do konsultacji społecznych