Andrzej Sośnierz, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, poinformował wczoraj, że proces kontraktowania świadczeń zdrowotnych na 2007 rok został praktycznie zakończony w całym kraju. Umów nie udało się podpisać z pojedynczymi placówkami zdrowia na Mazowszu i w Małopolsce. – W tych regionach wciąż trwają negocjacje z nielicznymi świadczeniodawcami, ale nie ma to żadnego wpływu na ograniczenia w dostępie do leczenia dla pacjentów – powiedział Andrzej Sośnierz, prezes NFZ. Tam, gdzie proces podpisywania umów z placówkami ochrony zdrowia nie został zakończony, to zakłady te działają na podstawie przedłużonych umów ubiegłorocznych lub dołączonych do nich aneksów. W województwie mazowieckim tylko w 70 proc. jest zabezpieczona ambulatoryjna opieka specjalistyczna. Natomiast w Małopolsce na podpisanie kontraktów wciąż czekają placówki wykonujące usługi z zakresu rehabilitacji.
39 mld zł NFZ przeznaczy na świadczenia zdrowotne w 2007 roku
W tym NFZ będzie dysponował ponad 39 mld zł na sfinansowanie świadczeń zdrowotnych. W tym roku najwięcej środków na leczenie trafi na Mazowsze – 5,2 mld zł. Jednak zdaniem dyrektorów szpitali z tego regionu Polski nie przełoży się to na wzrost wartości podpisywanych umów z NFZ. O miliard złotych mniej trafi do śląskich placówek zdrowia. Najwięcej, bo prawie 15 mld zł, ma być przeznaczone na leczenie szpitalne. Dodatkowo do szpitali ma trafić prawie 2,5 mld zł na wzrost wynagrodzeń pracowników. Kolejne 7 mld zł z budżetu funduszu pochłonie refundacja leków. W porównaniu z rokiem ubiegłym oznacza to wzrost o ponad 400 mln zł. Jednocześnie NFZ liczy na to, że w ciągu roku uda mu się przekazać szpitalom i przychodniom dodatkowe środki na leczenie. W 2006 roku, ze względu na lepszą ściągalność składki zdrowotnej, wzrost jej poziomu oraz spadek bezrobocia, do placówek medycznych trafiły dodatkowo 2 mld zł. Prezes NFZ zapewnił, że w 2008 roku nastąpi zmiana zasad kontraktowania świadczeń zdrowotnych. Chciałby on m.in., aby świadczenia z zakresu nocnej pomocy wyjazdowej były udzielane przede wszystkim przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Obecnie bowiem nocna pomoc jest zlecana przez lekarzy rodzinnych innym podmiotom, np. stacjom pogotowia ratunkowego. – Niezbędne jest wzmocnienie roli lekarza rodzinnego. On musi być przewodnikiem pacjenta w systemie ochrony zdrowia – dodaje Andrzej Sośnierz.