W 2007 roku Narodowy Fundusz Zdrowia będzie miał niewiele ponad 38 mld zł na pokrycie kosztów leczenia pacjentów w szpitalach i przychodniach. Dodatkowe 1,2 mld zł będzie pochodzić z budżetu państwa, które zostaną przeznaczone tylko na sfinansowanie ratownictwa medycznego. Jak podkreślają dyrektorzy szpitali, pieniądze te nie są w stanie zapewnić wyższych i lepszych kontraktów na wykonywanie świadczeń zdrowotnych w 2007 roku. – Szpital będzie wykonywał tyle samo świadczeń, jak rok wcześniej, ale nie będzie miał pieniędzy na sfinansowanie żadnych nowych procedur medycznych – mówi Jan Kawulok, dyrektor Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Cieszynie. Dla pacjentów oznacza to, że nie mogą liczyć na poprawę dostępności do świadczeń szpitalnych czy krótsze kolejki do najbardziej popularnych badań i operacji. – Przy tych samych środkach oferowanych przez fundusz i przy jednocześnie rosnących kosztach energii, wody, gazu, placówka nie może sobie pozwolić na rozwój swojej działalności – dodaje dyrektor Jan Kawulok. ANDRZEJ SOŚNIERZ, prezes NFZ, twierdzi, że w 2007 roku wszystkie dodatkowe pieniądze zostaną przeznaczone na podwyżki dla pracowników szpitali i przychodni
Takie same kontrakty
Również szpitale z województwa łódzkiego i mazowieckiego nie mogą liczyć na wyższe kontrakty z NFZ. Jak powiedział Błażej Torański, rzecznik prasowy łódzkiego oddziału funduszu, kontrakty szpitalne pozostają na niezmienionym poziomie. Oddział dostanie jednak z centrali NFZ 53 mln zł na pokrycie roszczeń szpitali wobec funduszu. – To wystarczy na spłacenie 25 proc. wszystkich naszych zobowiązań wobec szpitali z tego tytułu – dodaje Błażej Torański. Jerzy Serafin, rzecznik prasowy mazowieckiego oddziału NFZ, podkreśla, że fundusz nie może zwiększyć wyceny poszczególnych procedur medycznych. – Oznacza to, że wysokość kontraktów nie ulegnie zmianie – dodaje Jerzy Serafin. Niektóre mazowieckie szpitale mogą nawet dostać w tym roku mniej pieniędzy z NFZ niż w 2006 roku. Wynika to z tego, że w trakcie podpisywania umów ze świadczeniodawcami fundusz brał pod uwagę realne wykonanie kontraktu w roku poprzednim. – Jeżeli np. szpital leczył mniej pacjentów niż przewidywał to kontrakt, to wartość umowy z funduszem na rok następny będzie niższa – podkreśla Jerzy Serafin. Większość mazowieckich szpitali podpisało całoroczne umowy z NFZ na 2007 roku. W 2006 roku były one zawierane tylko co pół roku. Mazowiecki oddział NFZ planuje również uruchomienie w każdym powiecie przychodni onkologicznej. – Dzięki temu pacjenci będą mieli bezpośredni dostęp do onkologów, co umożliwi wykrywanie nowotworów we wczesnej fazie rozwoju choroby – dodaje Jerzy Serafin.
Dostępny lekarz POZ
Nie powinno być problemu z dostępem do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Odziały wojewódzkie ustaliły bowiem w trakcie negocjacji z przedstawicielami lekarzy rodzinnych tzw. stawki kapitacyjne, czyli kwotę, jaką lekarz dostaje miesięcznie na leczenie jednego pacjenta. Problemy z dostępem do lekarzy POZ mogą pojawić się jednak w dalszej części roku. Porozumienie Zielonogórskie skupiające ponad 14 tys. lekarzy rodzinnych nie jest pewne, czy dostaną oni więcej pieniędzy, co wynika z ustawy podwyżkowej. – Przewiduje ona, że podwyżki mają być naliczane od wysokości naszych kontraktów z funduszem z 2005 roku, a nie w 2006 roku, kiedy były one zdecydowanie wyższe – twierdzi Robert Sapa, rzecznik prasowy Porozumienia Zielonogórskiego.
Karetka bez lekarza
Ten rok będzie również pierwszym rokiem, kiedy zacznie obowiązywać nowa ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Dla pacjentów ważna jest zmiana w składach osobowych karetek pogotowia. Jak powiedziała Małgorzata Bąk, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, pacjenci muszą liczyć się z tym, że nie na każde wezwanie przyjedzie karetka z lekarzem. – W zależności od tego, jakiej pomocy będzie potrzebować poszkodowany, może do niego przyjechać zespół złożony tylko z ratownika i pielęgniarki. Osoby te mogą wykonywać tylko pewne czynności medyczne służące potrzymaniu życia, nie mogą natomiast np. przepisywać recept – dodaje Tomasz Wróbel, kierownik Centrum Powiadamiania Ratunkowego Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Krakowie. Dzięki temu karetki pogotowia przestaną być tzw. przychodniami na kółkach. – Będzie mniej wyjazdów zespołów ratunkowych nieuzasadnionych medycznie – uważa Tomasz Wróbel.
Pieniądze zjedzą podwyżki
Brak dodatkowych pieniędzy na leczenie pacjentów w tym roku to wynik przede wszystkim realizowanych od października 2006 r. podwyżek dla pracowników służby zdrowia. Jak powiedział Andrzej Troszyński z biura prasowego centrali funduszu, w 2007 roku do funduszu trafi dodatkowe 4,5 mld zł. – Jednak aż 4,4 mld zł zostanie wydane na wzrost wynagrodzeń pracowników szpitali i przychodni – dodaje Andrzej Troszyński. Oznacza to, że tylko 100 mln zł fundusz może przeznaczyć na sfinansowanie dodatkowych świadczeń zdrowotnych, które np. nie były wykonywane w poprzednim roku.
Dobre prognozy
NFZ liczy jednak na to, że w związku z bardzo dobrymi prognozami gospodarczymi, wzrostem składki zdrowotnej do poziomu 9 proc. oraz spadkiem bezrobocia, będzie w tym roku systematycznie przekazywał dodatkowe środki na leczenie wojewódzkim oddziałom funduszu. W 2006 roku fundusz robił podobnie i dzięki kilkukrotnej zmianie planu finansowego do świadczeniodawców trafiło ogółem 2,5 mld złotych więcej.