Pytanie prawne w tej sprawie skierował do TK Sąd Rejonowy w Toruniu. Rozpatrywał on sprawę mężczyzny, który był zatrudniony na czas określony jako spawacz w jednej ze spółek. Spółka ta rozwiązała z nim umowę o pracę z dwutygodniowym wypowiedzeniem, nie informując go o uchybieniach w pracy.

Umowa została zawarta na czas określony, więc zgodnie z Kodeksem pracy spółka nie była zobowiązana do wskazania przyczyny wypowiedzenia. Sąd Rejonowy w Toruniu, który badał tę sprawę, zwrócił uwagę na odmienną sytuację pracowników zatrudnionych na czas określony i tych, którzy zatrudnieni są na czas nieokreślony. W tym drugim przypadku pracodawca rozwiązując umowę o pracę jest zobowiązany do podania przyczyny wypowiedzenia.

Zdaniem sądu w Toruniu nie ma podstaw, by pracownicy zatrudnieni na czas określony nie mogli korzystać z takiej ochrony jak pracownicy, którzy zawarli umowy na czas nieokreślony. W ocenie tego sądu w obu przypadkach (umowy na czas określony i umowy na czas nieokreślony) pracownicy powinni mieć możliwość podważenia kwestionowanego wypowiedzenia.

TK nie podzielił tych argumentów. W jego ocenie "wybór rodzaju umowy zależy od umawiających się stron i niesie za sobą konsekwencje, w tym związane z ustaniem stosunków". Zdaniem TK "wypowiedzenie umowy o pracę nie stanowi dyskryminacji, lecz jest uprawnieniem każdej ze stron stosunku pracy w zakresie wskazanym przez ustawę".

Według TK "dopuszczalne jest istnienie różnic w treści poszczególnych typów umowy o pracę, które wynikają wprost ze społecznej funkcji tych umów i ich ekonomicznej treści". Zdaniem Trybunału "nie jest możliwe osiągnięcie w przypadku umów czasowych takiego standardu ochrony jak w przypadku umów na czas nieokreślony, gdyż przeczyłoby to celowi wprowadzenia przez ustawodawcę rozróżnienia tych umów oraz usztywniłoby system prawa pracy".