Do udziału w III edycji Mistrzostw, poprzedzonych regionalnymi eliminacjami, zgłosiło się kilkadziesiąt firm z całej Polski. Wiele z nich to liderzy w swoich branżach. Ich aktywne uczestnictwo stanowiło gwarancję właściwego promowania idei ratownictwa w środowisku pracy.

Wypadki przy pracy, wskutek których giną lub odnoszą obrażenia pracownicy, to wciąż poważny problem społeczny.

- Po okresie, w którym liczba wypadków stopniowo malała, tzn. od początku lat 90. aż do połowy 2005 roku, obecnie obserwujemy niepokojącą tendencję ich wzrostu - mówi Agnieszka Szpara, wiceprezes Fundacji Medicover organizującej mistrzostwa. Dodaje, że według danych GUS, ogólna liczba poszkodowanych przy pracy w 2007 roku w porównaniu z rokiem wcześniejszym zwiększyła się o blisko 4 proc., a w 2006 roku (w porównaniu z 2005 rokiem) aż o 13 proc.

- To pokazuje, jak wiele jest jeszcze do zrobienia w zakresie bezpieczeństwa pracy oraz udzielania pierwszej pomocy - podkreśla Agnieszka Szpara.

Według niej Bezpieczna Firma to wyjątkowa inicjatywa, dzięki której coraz więcej pracowników polskich przedsiębiorstw potrafi udzielić pierwszej pomocy i w ten sposób uratować ludzkie życie i zdrowie.

Statystyki są bezwzględne. Każdego roku w zakładach pracy, ale również w polskich domach i na polskich drogach wiele tysięcy osób ulega wypadkom. W samych zakładach pracy corocznie zdarza się ich ponad 86 tys., w tym 500 śmiertelnych i 1 tys. ciężkich.

Badania dowodzą, że odpowiednie przeszkolenie i organizacja działań służb ratowniczych, w tym służb ochotniczych, skutkują poprawą przeżywalności osób poszkodowanych w wypadkach oraz zmniejszają następstwa zdrowotne tych zdarzeń.

Wypadek to indywidualna tragedia poszkodowanego i jego najbliższych. To także potencjalne konsekwencje prawne i ekonomiczne dla pracodawcy oraz wiążące się z tym problemy. Jednym z nich jest absencja pracownicza, której skutki są odczuwalne zarówno w skali danego przedsiębiorstwa, jak i całej gospodarki polskiej. Jak podkreśla szefowa fundacji Medicover, powołując się na dane GUS, tylko w 2007 roku liczba dni niezdolności do pracy wyniosła ponad 4 mln.

- To problem całej gospodarki powodujący jej obciążenie. Zmniejszenie absencji związanej z wypadkami przy pracy będzie możliwe, jeśli uda się w Polsce w istotny sposób ograniczyć niestety wciąż występujące ryzykowne zachowania związane z lekceważeniem przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, zarówno po stronie pracownika, jak i pracodawcy - podkreśla Agnieszka Szpara.