W internecie pojawia się coraz więcej ofert pracy dla florystów. Poszukują ich zarówno kwiaciarnie (np. Wrzos z Katowic), hurtownie (np. Hurtownia Artykułów Przemysłowych i Kwiaty Diana z Rudy Śląskiej), jak i duże centra ogrodnicze (np. ROL-PEST w Ostaszewie - województwo kujawsko-pomorskie).

Zapotrzebowaniom rynku odpowiada szeroka oferta proponowanych kursów i szkoleń, które kompleksowo uczą florystyki. W każdym większym mieście można dziś praktycznie zdobyć kwalifikacje w tym kierunku. Zajęcia adresowane są zarówno dla osób początkujących w branży, jak i tych, którzy przygotowują się do zdania egzaminu na mistrza florystyki. Różnice w kosztach takich zajęć są jednak znaczące. Na przykład za naukę w Akademii Florystyki, która ma swoje ośrodki w Łodzi i Bydgoszczy, za sześciotygodniowy kurs (108 godz.) dla początkującego florysty trzeba zapłacić blisko tysiąc złotych. W Studiu Florystycznym Agro Salon z Krakowa czterotygodniowy kurs (100 godzin) kosztuje prawie dwa razy więcej. Obie szkoły mają podpisane umowy z urzędami pracy i kursy są bezpłatne dla osób bezrobotnych.

Najbogatszą ofertę szkoleniową ma jednak Polska Szkoła Florystyczna z siedzibą w Poznaniu. Poza kursami proponuje ona swoim uczestnikom również roczną naukę w tym zakresie dla początkujących, półtoraroczną dla bardziej zaawansowanych i dwuletnią dla dążących do mistrzostwa. Koszt wykształcenia młodego florysty (300 godzin) to aż 1,5 tys. euro.

Oprócz wiedzy z zakresu botaniki, roślinoznawstwa, sztuki układania kwiatów i dekoracji, przyszli floryści uczą się na kursach różnych praktycznych umiejętności, które przygotowują ich do prowadzenia własnej działalności: rozwiązują zadania z marketingu czy negocjacji, uczą się obsługi klienta, elementów prawa, rachunkowości i księgowości.

Floryści to nie tylko sprzedawcy w kwiaciarniach, ale artyści. Z kwiatów tworzą fantazyjne kompozycje, bukiety, dekoracje okolicznościowe, wystrój pomieszczeń. Znają się na gatunkach roślin, technikach ich utrzymywania i zasuszania. Wybitni floryści potrafią tworzyć ogromne instalacje kwiatowe, biżuterię, a nawet kreacje floralne. Podążają za trendami panującymi na świecie. Swój kunszt i umiejętności prezentują na specjalnych pokazach.

Początkujący floryści mogą liczyć na zarobki w granicach 2-3 tys. zł netto. Wyższe dochody osiągają eksperci organizujący dekoracje i oprawę kwiatową np. ślubów, konferencji czy wystaw. Takie pojedyncze zlecenia warte są od kilku nawet do kilkunastu tysięcy złotych. Warto wiedzieć, że zawód florystyk został wpisany do klasyfikacji zawodów Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej dopiero w 2002 roku.