Prawie 6,6 mld zł mają otrzymać w przyszłym roku powiaty na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu, czyli na staże, szkolenia, dotacje oraz inne instrumenty służące zwiększeniu zatrudnienia. Taką kwotę przewiduje dla nich plan finansowy Funduszu Pracy (FP), będący częścią projektu ustawy budżetowej na 2017 r. To oznacza, że samorządy będą miały do dyspozycji nieco wyższe środki od tych, które trafiły do nich w tym roku (6,2 mld zł). Rząd zakłada również, że na skutek poprawiającej się sytuacji na rynku pracy mniej wyda na zasiłki dla bezrobotnych. Na ten cel przewidziane jest bowiem 2,4 mld zł, wobec 2,6 mld zł w 2016 r.

Wsparcie na wewnętrzne migracje

Podobnie jak w poprzednich latach spośród aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu najwięcej pieniędzy jest zaplanowanych na finansowanie staży. Na stypendia dla osób, które będą w nich brały udział, przeznaczono 1,4 mld zł. W porównaniu z tym rokiem więcej środków jest przewidzianych na przyznawanie dotacji dla osób otwierających działalność gospodarczą. Na tę formę wsparcia zarezerwowane zostało 570 mln zł, o 60 mln zł więcej, niż wynika to z tegorocznego budżetu FP. Wzrost nastąpi też w przypadku refundowania pracodawcom kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowisk pracy. Na ten cel zapisanych zostało prawie 660 mln zł (w tym roku 604 mln zł).

Ponadto zdecydowanie zwiększy się kwota przewidziana na finansowanie bonów na zasiedlenie. Jest to szczególna forma pomocy skierowana do bezrobotnych poniżej 30. roku życia. Wspomniany bon, który maksymalnie wynosi 200 proc. przeciętnego wynagrodzenia, może otrzymać osoba podejmująca pracę poza miejscem zamieszkania. W tym roku FP przewidywał na ich wypłatę 15,8 mln zł, w 2017 r. będzie to aż 54,1 mln zł.

– Bon na zasiedlenie od momentu jego wprowadzenia w maju 2014 r. cieszył się dużą popularnością. Jest to dobry instrument sprzyjający wewnętrznej migracji za pracą – podkreśla Małgorzata Pliszka, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Nysie.

Są jednak i takie aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu, których finansowanie spadnie. Tak stanie się m.in. w przypadku prac społecznie użytecznych oraz szkoleń. Zwłaszcza w odniesieniu do tych ostatnich różnica będzie znacząca, bo o ile w tegorocznym budżecie FP na pokrycie kosztów kursów zapisane zostało 324 mln zł, tyle w 2017 r. będzie to tylko 250 mln zł.

– W obecnej sytuacji na rynku pracy jest to zasadne rozwiązanie. Nie potrzeba już tak dużej liczby szkoleń, a te, które są organizowane, powinny być powiązane z potrzebami konkretnego pracodawcy, deklarującego zatrudnienie osób, które je ukończą – uważa Roland Budnik, dyrektor PUP w Gdańsku.

Kontrowersyjne specjalizacje

Istotną pozycją w planie finansowym FP jest też refundacja kosztów zatrudnienia bezrobotnych poniżej 30. roku życia w systemie 12+12. Jest to nowy, wprowadzony od 2016 r. instrument, który sprowadza się do tego, że pracodawca otrzymuje przez rok zwrot wydatków na zatrudnienie takiej osoby do wysokości minimalnego wynagrodzenia, pod warunkiem że utrzyma ją w pracy przez kolejny rok. W ustawie z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 645 ze zm.) zapisane zostały sztywne limity wydatków na refundacje, które są potem uwzględniane w budżecie funduszu. W tym roku jest to 700 mln zł, a w 2017 r. powinno być 1,05 mld zł. Jednak z planu funduszu wynika, że refundacja ma kosztować 852 mln zł.

Jest to spowodowane tym, że ten instrument nie we wszystkich powiatach cieszy się tak dużym zainteresowaniem jak pierwotnie szacowano. Dlatego na pokrycie kosztów nowych umów zawieranych w 2017 r., jak i tych będących kontynuacją podpisywanych w br., wystarczy niższa kwota. Tyle tylko, że zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zostaną przesunięte na finansowanie specjalizacji i staży dla lekarzy i pielęgniarek. W przyszłym roku FP wyda na nie ponad 1,03 mld zł (w tym roku 835 mln zł). Przeciwko zwiększaniu tej kwoty oraz finansowaniu edukacji medyków z pieniędzy FP zaprotestowała Rada Rynku Pracy. W specjalnej uchwale wskazuje, że nie powinny one trafiać na działania, które nie są związane z aktywizacją bezrobotnych.