Przyjęta już przez Sejm tzw. ustawa rodzinna przewiduje, że prawo do becikowego i dodatku rodzinnego (oba świadczenia wynoszą po 1 tys. zł) będzie przysługiwało tylko tym kobietom, które będą pozostawać pod opieką lekarską co najmniej od 10 tygodnia ciąży aż do porodu. Zarówno forma opieki lekarskiej, jak i wzór zaświadczenia lekarskiego składanego przez osoby ubiegające się o wypłatę będą określone przez ministra zdrowia w odpowiednim rozporządzeniu. Ponadto przepis dotyczący pozostawania pod opieką lekarza zacznie obowiązywać dopiero od 1 listopada 2009 r. mimo że cała ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2009 r. Dzięki temu kobiety, które zaszły w ciążę przed 1 stycznia, nie będą objęte tym przepisem.

Przedstawianie zaświadczenia od lekarza ma powodować, że większa liczba kobiet będzie objęta opieką lekarza w tracie ciąży.

- Myśl ustawodawcy jest słuszna, ale dopiero przepisy wykonawcze pokażą, jak technicznie ten wymóg będzie realizowany - mówi Anna Koska, naczelnik Wydziału Świadczeń Socjalnych Urzędu Miasta w Opolu.

Zdaniem części ekspertów rozwiązanie to budzi wątpliwości.

- Przepis ten może nadmiernie ingerować w życie prywatne kobiet - mówi Urszula Kubicka--Kraszyńska z Fundacji Rodzić po Ludzku.

Zwraca też uwagę, że dostępność do lekarzy ginekologów w publicznej i prywatnej służbie zdrowia jest mocno utrudniona. Podkreśla, że państwo nakłada na ciężarne kobiety obowiązki, a nie zapewnia im wystarczającej opieki okołoporodowej.

- Urzędnik sprawdzając zaświadczenia kobiet będzie czuł się jak detektyw - dodaje Agnieszka Gamota z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Brzegu.

Tłumaczy, że zmuszanie kobiet do chodzenia do lekarza może odnieść skutek przeciwny do zamierzonego.

Innego zdania jest Kazimierz Kostrzewa, kierownik sekcji ds. świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Koninie. Wskazuje, że wprowadzenie obowiązkowej opieki lekarskiej jest dobrym rozwiązaniem zarówno dla matki, jak i jej nienarodzonego dziecka.