Ewa Kopacz, minister zdrowia, podpisała rozporządzenie w sprawie reklamy produktów leczniczych. Czeka ono na publikację w Dzienniku Ustaw. Jego przepisy wejdą w życie z dniem ogłoszenia. Natomiast artykuł wprowadzający nowe zasady organizowania spotkań przedstawicieli firm farmaceutycznych z lekarzami zacznie obowiązywać już od 1 grudnia. To on wzbudza najwięcej kontrowersji w środowisku medycznym, bo wprowadza zakaz spotykania się przedstawicieli firm medycznych z lekarzami lub świadczeniodawców w ich godzinach pracy. Poza tym spotkanie nie może się odbywać w miejscu pracy, czyli np. w przychodni czy w szpitalu. Aby mogło się ono w ogóle odbyć, przedstawiciel medyczny lub handlowy będzie musiał dodatkowo uzyskać na to zgodę kierownika placówki medycznej, w której pracuje konkretny medyk.

Zdaniem samorządu lekarskiego, nowe regulacje będą stanowiły jedynie utrudnienie w pracy lekarzy.

- Kontakty z przedstawicielami firm medycznych są obowiązkiem zawodowym lekarzy. W ten sposób uzyskują oni informacje o nowych produktach, a jednocześnie mogą bezpośrednio zgłaszać zaobserwowane niepożądane działanie konkretnego specyfiku - mówi Tomasz Korkosz, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej.

Dodaje, że wprowadzenie tego typu ograniczeń nie spowoduje na pewno skrócenia kolejek do specjalistów oraz nie zwiększy przejrzystości kontaktów lekarzy z przedstawicielami handlowymi firm medycznych.

Stowarzyszenia skupiające firmy farmaceutyczne wypowiadają się równie krytycznie o nowym rozporządzeniu. Ich zdaniem, ogranicza ono konstytucyjną zasadę swobody działalności gospodarczej. Dlatego nie wykluczają skierowania nowych przepisów dotyczących reklamy leków do Trybunału Konstytucyjnego.

- Przepisy rozporządzenia są sformuowane w sposób wyjątkowo nieprecyzyjny i na ich podstawie nie można jednoznacznie wywnioskować, jakie działania są dopuszczalne, a jakich prowadzić nie należy - mówi Paweł Sztwiertnia, dyrektor Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma.