We wtorek w Gdańsku odbyła się konferencja z udziałem przedstawicieli m.in. związku, nauczycieli, samorządowców i kuratorium oświaty.

Przewodniczący sekcji, Wojciech Książek, podkreślił, że "Solidarność" nie jest przeciwna obniżeniu wieku szkolnego, ale uważa, że nie dzieje się nic złego w polskim systemie edukacyjnym, co zmuszałoby do dokonywania tak dużej zmiany bez dobrego przygotowania". "Mamy wiele wątpliwości związanych z rozpoczęciem tej reformy" - powiedział.

Uczestnicy spotkania w Gdańsku oczekują, że będzie określony standard wyposażenia klasy, która przyjmie dzieci sześcioletnie, dostęp do placu zabaw, możliwość dożywiania i pozostawienia dzieci w szkole do godziny 17.

Według ankiety przeprowadzonej przez Związek Gmin Wiejskich RP, tylko 26 proc. samorządów popiera obniżenie wieku szkolnego i jest gotowych do przyjęcia dodatkowych uczniów. Przeciwko wdrożeniu reformy opowiedziało się 33 proc. ankietowanych gmin. Główne obawy samorządowców dotyczą braku pieniędzy na wyposażenie sal lekcyjnych, organizację dowozu i rozbudowę świetlic.

Jerzy Wiśniewski z Pomorskiego Kuratorium Oświaty w Gdańsku powiedział PAP, że nie zgadza się z tak kategorycznym stanowiskiem związku. Jego zdaniem, "trwa proces przygotowywania się do reformy oraz są na to pieniądze i czas". "Czas i przeznaczone fundusze pozwolą na wdrożenie tego pomysłu" - zapewnił.

Koncepcja MEN przewiduje etapowe obniżanie wieku szkolnego przez trzy lata

Wiceburmistrz gminy Kartuzy (Pomorskie) Hanna Pionk uznała, że "nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o gotowość polskich szkół do przyjęcia sześciolatków". "Są szkoły, które są gotowe i bez trudu "wchłoną" młodsze dzieci, ale są i takie, które mogą mieć problemy np. z wyposażeniem placówek" - oceniła.

Wojciech Książek zapowiedział, że wnioski ze spotkania w Gdańsku zostaną przesłane do MEN. Poinformował, że podobne spotkania "Solidarność" zorganizuje we wszystkich regionach.

Koncepcja MEN przewiduje etapowe obniżanie wieku szkolnego przez trzy lata. W okresie przejściowym rodzice będą mieli prawo wyboru i to oni będą decydować, czy szkoła w ich najbliższej okolicy jest wystarczająco przygotowana do objęcia edukacją szkolną ich sześcioletnich dzieci.

Ministerstwo powołując się na opinie ekspertów twierdzi, że ze względu na wyż demograficzny lata 2008-2010 to najlepszy moment na obniżenie wieku obowiązku szkolnego.