Przepis kodeksu pracy regulujący prawo pracownika do odpoczynku dobowego nie pozostawia wątpliwości, iż odnosi się on do doby, a nie do dnia kalendarzowego. Natomiast przez pojęcie odpoczynek należy rozumieć czas, który pozostaje w całkowitej dyspozycji pracownika, czyli pracownik ma swobodę decyzji co do sposobu jego wykorzystania. Z tego powodu Sąd Najwyższy uznał, że czasem odpoczynku nie jest czas podróży służbowej, chociaż podróży takiej nie uznaje się co do zasady za czas pracy. Dlatego czasu podróży służbowej nie można zaliczyć na poczet 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego, a przypadku podróży trwającej w danej dobie powyżej 13 godzin należy pracownikowi udzielić równoważnego odpoczynku.

Przepis art. 132 kodeksu pracy ma istotne znaczenie w praktyce. Oznacza on bowiem, że poza wyjątkami pracownik nie może pracować wraz z godzinami nadliczbowymi dłużej niż 13 godzin na dobę. Przede wszystkim ma to znaczenie dla równoważnego systemu czasu pracy, w którym co do zasady może wystąpić tylko jedna dobowa godzina nadliczbowa.

Na marginesie należy zwrócić uwagę, iż ustawodawca, nowelizując w 2004 roku kodeks pracy, nie wprowadził już dobowego limitu nadgodzin. Dlatego analizowany tu przepis stanowi jedyne ograniczenie w tym zakresie. Wynika stąd, że w podstawowym ośmiogodzinnym wymiarze dobowym dopuszczalna jest praca nawet przez pięć godzin dziennie.

Odmienne zasady okresu odpoczynku dobowego odnoszą się do pracy przy dozorze urządzeń oraz związanych z częściowym pozostawaniem w pogotowiu do pracy, dla których zastosowano system równoważnego czasu pracy. Okres odpoczynku dla pracowników zatrudnionych w tym systemie wynosi co najmniej tyle godzin, ile godzin pracownik pracował. W tym przypadku jest więc możliwe, że okres wypoczynku przekroczy granice doby pracowniczej.

Nie stosuje się natomiast przepisu o 11-godzinnym odpoczynku dobowym do pracowników zatrudnionych przy pilnowaniu mienia lub ochronie osób, zakładowych straży pożarnych oraz zakładowych służb pożarniczych, o ile wprowadzono przedłużony dobowy wymiar czasu pracy do 24 godzin. Z przepisu wynika więc, że jeżeli pracodawca nie wprowadzi w stosunku do powyższych grup zawodowych równoważnego czasu pracy, to przepis o 11-godzinnym odpoczynku ma zastosowanie.

Inne wyłączenia przewiduje art. 132 par. 2 k.p., a więc wyłączenia dotyczące pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy oraz przypadków konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia i zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii.

Różnią się one jednak od wyłączeń, o których mowa powyżej, tym, że pracodawca zobowiązany jest zrównoważyć takim pracownikom okres wypoczynku. Wykładnia literalna tego przepisu może powodować kłopoty, jako że przez zrównoważenie można rozumieć zapewnienie pracownikowi zwiększenie w konkretnej dobie gwarantowanego odpoczynku o liczbę godzin brakujących do 11 godzin w innym dniu (lub dniach) albo też zapewnienie dodatkowego 11-godzinnego nieprzerwanego okresu odpoczynku. Można też przyjąć - i jak się wydaje jest to najtrafniejsza wykładnia - pogląd, że równoważenie oznacza oddanie równoważnego czasu wolnego w ramach godzin pracy.

ARKADIUSZ SOBCZYK

radca prawny, Kancelaria Prawna Sobczyk i Współpracownicy w Krakowie