Tak wynika z danych, przekazywanych przez powiatowe urzędy pracy z woj. śląskiego do Wojewódzkiego Urzędu Pracy (WUP) w Katowicach.

Rzeczniczka WUP, Aleksandra Skalec, podkreśla, że zapowiedź zwolnień grupowych nie oznacza jeszcze, że dokładnie w takiej ilości zostaną one przeprowadzone. Przyznała jednak, że skala deklarowanych zwolnień jest znacznie wyższa od ubiegłorocznej.

Od początku tego roku 64 firmy zgłosiły łącznie zamiar zwolnienia 4880 osób. Dominują wśród nich firmy prywatne. Rok temu planowane zwolnienia 1788 osób zgłosiły 33 firmy.

Zapowiedzi wzmożonych zwolnień przyniosły przede wszystkim ostatnie miesiące. Tylko w październiku 17 zakładów zapowiedziało zwolnienie 1171 osób. W tym samym miesiącu rok temu jedynie dwie firmy zadeklarowały zwolnienie 185 pracowników.

Mimo tych zapowiedzi, bezrobotnych zwolnionych z przyczyn zakładu pracy jest w tym roku nadal mniej niż w roku ubiegłym. W końcu października było ich w woj. śląskim 3798, wobec 7168 rok wcześniej. Z danych wynika więc, że w ciągu roku liczba zarejestrowanych tej kategorii spadła o blisko połowę.

Stopa bezrobocia w woj. śląskim na koniec września tego roku wynosiła 6,7 proc. i należała do najniższych w Polsce

Przedstawiciele urzędów pracy podkreślają, że zamiar zwolnień z przyczyn zakładu pracy, zgłaszany do powiatowego urzędu pracy, nie zawsze jest realizowany. Zakład może odstąpić od zwolnień, np. w wyniku negocjacji ze związkami zawodowymi. W niektórych przypadkach firma zostaje przejęta przez inną, a zwolnieni pracownicy są zatrudniani przez nowego pracodawcę.

Zgodnie z ustawą o zwolnieniach grupowych z 2003 r., pracodawca przekazuje związkom informacje o planowanych zwolnieniach grupowych "w terminie umożliwiającym tym organizacjom zgłoszenie w ramach konsultacji propozycji uniknięcia redukcji zwolnień". W tym samym czasie pracodawca musi powiadomić o swoim zamiarze urząd pracy.

Stopa bezrobocia w woj. śląskim na koniec września tego roku wynosiła 6,7 proc. i należała do najniższych w Polsce.