Już 157 tys. bezrobotnych otrzymało z urzędów pracy dotacje na założenie własnej działalności gospodarczej. Bezrobotni, którzy otrzymali dotację nie wracają do rejestrów urzędów pracy. Co trzecia osoba, która założyła firmę za pieniądze z Funduszu Pracy, nie tylko wciąż ją prowadzi, ale zatrudnia pracowników.
Publikacja: 21 listopada 2008, 03:00 Aktualizacja: 21 listopada 2008, 07:55
Z roku na rok rośnie liczba bezrobotnych, którzy otrzymują z urzędu pracy dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Jak sprawdziliśmy, zdecydowana większość z nich nadal prowadzi biznes. Co więcej, część z nich zatrudnia lub zamierza zatrudnić pracowników.
Bezrobotni mogą ubiegać się o dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej od 2004 roku. Wtedy weszła w życie ustawa z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.). Wcześniej mogli starać się o nisko oprocentowane pożyczki na ten cel. Kwota dotacji wynosi od 2004 roku równowartość pięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia. Obecnie - 14,8 tys. zł. Bezrobotny może ubiegać się także o niższą kwotę dotacji.
- Zwykle bezrobotni wnioskują o maksymalną kwotę - mówi Alicja Stelmaszczyk z powiatowego urzędu pracy (PUP) w Nidzicy.
Coraz więcej osób otrzymuje takie wsparcie. Tylko w pierwszych trzech kwartałach tego roku dzięki środkom z Funduszu Pracy powstało prawie 37 tys. firm. Można szacować, że do końca roku będzie ich 50 tys. To o ponad 5 tys. więcej niż w 2007 roku. W 2006 roku firmę w ten sposób założyło 33,7 tys. osób, a w 2005 - 27,9 tys.
Na przykład PUP nr 1 w Łodzi podpisał w tym roku 700 umów o dotację, a rok wcześniej 400. PUP w Białymstoku udzielił w tym roku 221 dotacji, a w ubiegłym 163. W Złotoryi przyznano w tym roku 84 dotacje, a w ubiegłym 86. Z kolei w Opolu dotacje otrzymało już 400 bezrobotnych, a w ubiegłym 300.
Resort pracy nie dysponuje danymi o efektywności wykorzystania dotacji. Na przykład nie wie, ilu przedsiębiorców, którym przyznano dotację, wciąż prowadzi firmę. Także większość urzędów pracy nie dysponuje takimi informacjami, bo nie ma obowiązku ich zbierania.
- Przedsiębiorca musi zwrócić dotację, jeśli nie spełnia warunków określonych w umowie o jej przyznanie, którą podpisał z urzędem pracy - mówi Iwona Trzcińska, p. o. kierownika Działu Rynku Pracy Urzędu Pracy m.st. Warszawy.
Tłumaczy, że musi być na przykład zwrócona, jeśli w trakcie kontroli przeprowadzonej przez urzędnika z PUP w siedzibie firmy okaże się, że bezrobotny nie kupił sprzętu, który deklarował, że nabędzie. Inną przyczyną zwrotu dotacji jest likwidacja działalności w pierwszym roku od jej podjęcia lub fakt nieprzedłużenia przez bezrobotnego dokumentów potwierdzających jej prowadzenie przez 12 miesięcy. A tymi dokumentami jest zaświadczenie z ZUS o obowiązku opłacania składek ubezpieczeniowych płaconych z tytułu prowadzenia działalności i zaświadczenie z urzędu skarbowego o tym, że figuruje w jego ewidencji jako podmiot prowadzący działalność gospodarczą.
Jak ustaliliśmy, bardzo niewielu bezrobotnych zwróciło przyznaną im dotację. Zdecydowana większość z nich nadal prowadzi firmy. Na przykład PUP w Warszawie w latach 2005-2006 przyznał 898 dotacji.
- 853 osoby nadal prowadzą firmę - mówi Iwona Trzcińska.
Stanisław Kozek z PUP w Mielcu mówi, że jego wynik jest jeszcze lepszy.
- W ubiegłym roku tylko jedna osoba musiała zwrócić pomoc - mówi Stanisław Kozek.
Na przykład w Sandomierzu żaden bezrobotny, który otrzymał dotację w 2006 lub 2007 roku, nie musiał jej zwracać.
- Wciąż dobra sytuacja gospodarcza w Polsce sprzyja utrzymaniu się na rynku przez co najmniej rok firm założonych przez bezrobotnych - mówi Janusz Sobolewski, kierownik działu rynku pracy PUP w Sandomierzu.
Potwierdzeniem, że osoby, które otrzymały dotację, nadal prowadzą działalność, jest także to, że bardzo niewielu z nich wraca do rejestrów bezrobotnych. Taka pomoc byłaby fikcyjna, gdyby osoba otrzymała pieniądze, prowadziła firmę przez rok, a w 14 miesiącu ją zlikwidowała i wracała do urzędu pracy. Tak się jednak nie dzieje. Jak sprawdziliśmy, bardzo niewielu bezrobotnych wraca do rejestrów.
Na przykład w Złotoryi tylko dwie osoby spośród 86, które otrzymały dotacje w 2007 roku, zarejestrowały się jako bezrobotne. W Hrubieszowie było ich 8 na 42 osoby.
- Jeśli ktoś wytrzyma na rynku przez 12 miesięcy, to w praktyce oznacza, że nadal na nim będzie działał - mówi Ewelina Wójcicka, kierownik działu rynku pracy w PUP Hrubieszowie.
Z naszych ustaleń wynika też, że co trzecia osoba, która otrzymała dotacje, nie tylko prowadzi własny biznes, ale także zatrudnia pracowników. Na przykład w Tychach co trzeci właściciel zatrudnił pracowników. Co trzeci planuje też w przyszłym roku przyjęcie do pracy dodatkowej osoby.
- Nie dysponujemy danymi, ile osób, które otrzymały dotacje, zatrudnia pracowników - mówi Marian Szostak PUP Busko-Zdrój.
Wskazuje jednak, że z informacji, które do niego docierają, wielu z nich daje pracę również innym osobom.
Stanisław Kozek ocenia, że na pewno co trzecia osoba zatrudnia pracownika. Z kolei w PUP w Aleksandrowie Łódzkim 25 osób spośród 111, które otrzymały dotacje od 2005 roku do czerwca 2007 r., zatrudniło pracowników.
- Takich osób może być więcej, bo z niektórymi przedsiębiorcami nie udało nam się skontaktować - mówi Monika Brudnicka, asystent EURES PUP w Aleksandrowie Łódzkim.
Anna Szczęsny-Michalak, kierownik działu instrumentów i programów rynku pracy PUP w Tychach dodaje, że niektóre osoby, które otrzymały dotacje, ubiegają się w urzędzie pracy o dalszą pomoc finansową.
- Składają na przykład wnioski o refundację kosztów doposażenia i wyposażenia stanowiska pracy dla zatrudnianego przez nich bezrobotnego - mówi Anna Szczęsna-Michalak.
W tym roku na dotacje dla bezrobotnych Fundusz Pracy przeznaczy 728,7 mln zł. W przyszłym - 795 mln zł. Ta wyższa kwota dotacji jest m.in. skutkiem planowanej przez rząd podwyżki kwoty dotacji. Stanie się tak dzięki bardzo dużemu zainteresowaniu wśród bezrobotnych tą formą pomocy. Od stycznia 2009 r. dotacja ma odpowiadać sześciokrotności, a nie jak obecnie pięciokrotności, przeciętnego wynagrodzenia. Oznacza to, że wyniesie około 18 tys. zł. Przepis o podwyższeniu kwoty dotacji znalazł się w projekcie nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Obecnie jest on po pierwszym czytaniu w Sejmie.
- Podwyższenie kwoty dotacji jeszcze bardziej zachęci bezrobotnych do ubiegania się o nią - mówi Stanisław Kozek.
1: Mark z IP: 83.28.184.* (2008-11-21 08:58)
Szkoda tylko, ze te miejsca tworza za cudze (podatnikow) pieniadze. Pomijam juz aspekt moralny, ktory polega na tym, ze jeden aby zalozyc wlasny biznes musi sie zadluzyc w bankach i potem przez pierwsze lata splacac kredyty w pocie czola, a inni dostaja na start dziesiatki tysiecy tylko dlatego, ze sa lamagami (nigdzie nie mogli znalesc pracy) albo naciagaczami (pracuja na czarno, a w PUP zarestrowali sie tylko dla ubezpieczenie zdrowotnego). I gdzie tu rownosc szans? Gdzie rownosc wobec prawa?
2: EH z IP: 83.15.91.* (2008-11-21 09:15)
Mark...samo życie... w końcu żyjesz w Polsce...
3: HL z IP: 195.205.254.* (2008-11-21 14:31)
Tak, ale z drugiej strony państwo oszczędza na zasiłkach dla nich.
4: bb z IP: 62.21.17.* (2008-11-21 17:08)
E tam, państwo na zasiłkach nie zaoszczędzi. Policz: zasiłek 557 zł przez 6 miesięcy = 3342 zł. Tylko ci, którzy przepracowali więcej niż 20 lat dostają zasiłek przez 12 miesięcy, czyli da to: 557 x 12 = 6684 zł. Oczywiście tyle by państwo "zaoszczędziło" na zasiłkach, gdyby bezrobotny poprosił o dotację zaraz po zarejestrowaniu i ją od razu dostał (niewykonalne!)
Ale dobrze, że ludzie mają możliwość odbicia się. Bezrobocie często degeneruje.
5: cd z IP: 83.19.191.* (2008-11-23 08:58)
No to teraz dopiero można zrozumieć dlaczego rząd Premiera Tuska zaczyna gwałtownie "produkować" bezrobotnych. Widać to oni mają rozwiązać problemy tego rządu. Ale co jeszcze z tym nieudacznictwem- nic nie wychodzi.
6: to jest samo życie z IP: 212.106.25.* (2009-01-18 21:43)
Tak a teraz policz to dostałem dotacje 12000 blisko 2 lata temu i przez ten okres zapłaciłem około 6000 zusu odprowadziłem około 20000 samego vatu nie licząc podatku dochodowego + dałem zarobić innym którzy od tego także odprowadzili podatki i teraz policz czy państwo na tym straciło czy zarobiło tym bardziej że te dotacje nie pochodzą w całości z budżetu państwa, zapewne jak tak dalej będe rozwijał firmę będe płacił miesięcznie większe podatki niż ty zarabiasz przez 2 miesiące, więc nie gadaj że państwo traci co kolwiek bo jest tak że to zawsze skarb państwa na tym zyskuje najwięcej
7: ewa z IP: 91.94.211.* (2009-03-10 21:16)
pup nr 2 łódż wniosków nie przyjmuje szkoleńia z zakresu pierwszy biznes realizuje dopiero z września 2008 roku to jest fabryka przymusowych bezrobotnych jeden urzad moze /pup nr1/a drugi... chyba czas na zmiany
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Policjanci nadal będą mogli być zwalniani po 30 latach wysługi. Wyższe uposażenia mają zrekompensować funkcjonariuszom i żołnierzom wydłużenie aktywności zawodowej.