"Nie ulega wątpliwości, że w tej sprawie co do niektórych ustaw będzie weto. Mówię to zupełnie jasno" - powiedział prezydent na środowej konferencji prasowej w Katowicach.

"Jest rzeczą oczywistą, że te przepisy, które prowadzą po prostu do prywatyzacji szpitali, będą zawetowane" - dodał.

"Ja powiem weto w stosunku do tej ustawy; nigdy tego nie ukrywałem, że jestem przeciwnikiem tego rodzaju rozwiązania"

Prezydent nie odpowiedział na pytanie, które konkretnie z pakietu ustaw zdrowotnych zostaną zawetowane. "Nie mogę, ponieważ są jeszcze w tej chwili różne koncepcje wśród moich współpracowników na ten temat" - oświadczył.

Ustawy mające zreformować system ochrony zdrowia zakładają m.in. obligatoryjne przekształcenie zakładów opieki zdrowotnej w spółki kapitałowe (w ciągu dwóch lat, licząc od stycznia 2009 r.), przekazanie całości ich kapitału samorządom oraz utworzenie urzędu Rzecznika Praw Pacjenta.

Już pod koniec października Lech Kaczyński zapowiedział, że wykorzysta wszystkie środki, aby ustawy prowadzące do prywatyzacji szpitali nie weszły w życie. Argumentował, że efekty takiej prywatyzacji "będą związane z głębokim podziałem społecznym - na tych leczonych w dusznych 6-osobowych salach i tych leczonych w klimatyzowanych salach". Nieco później mówił: "ja powiem weto w stosunku do tej ustawy; nigdy tego nie ukrywałem, że jestem przeciwnikiem tego rodzaju rozwiązania".

Prezydent chce się spotkać z Fedak w sprawie "pomostówek"

Kaczyński oświadczyłteż, że chce się spotkać z minister pracy Jolantą Fedak, by porozmawiać o emeryturach pomostowych.

Decyzję w sprawie ewentualnego zawetowania ustawy o "pomostówkach" Lech Kaczyński ma podjąć w "najbliższych dniach".

Na środowej konferencji prasowej w Katowicach padło pytanie, czy zmienia się stanowisko prezydenta w sprawie ustawy o emeryturach pomostowych po ostatniej propozycji szefowej resortu pracy. Jolanta Fedak mówiła, że chce zaproponować w Sejmie projekt "przejściowych" emerytur dla nauczycieli.

Prezydent odparł, że decyzję w sprawie "pomostówek" podejmie w najbliższych dniach. "To będzie decyzja trudna (...) Z panią minister Fedak mam nadzieję choćby na krótko się zobaczyć" - oświadczył prezydent.

Fedak zapowiedziała we wtorek, że chce zaproponować w Sejmie projekt "przejściowych" emerytur dla nauczycieli. Według minister ma być to projekt poselski. Jak mówiła Fedak, emerytura taka pobierana byłaby przez pięć lat z okresem dojścia do wieku ustawowego, czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Premier Donald Tusk, odnosząc się w środę do propozycji minister Fedak dotyczącej emerytur "przejściowych" dla nauczycieli, powiedział dziennikarzom, że na razie "traktuje to jako nieporozumienie".