Ewa Kopacz, minister zdrowia, potwierdziła wczoraj, że badania cytologiczne i mammograficzne będą obowiązkowe. Będą musiały je wykonywać kobiety podejmujące pracę lub już pracujące, jeżeli nie będą miały wyników tych badań wykonanych podczas trwania programów profilaktycznych finansowanych przez NFZ.

- Obowiązkowe badania cytologiczne i mammograficzne nie będą obciążać pracodawców. Zapłaci za nie albo Ministerstwo Zdrowia, albo Fundusz - zaznacza minister zdrowia. Pracodawcy nie będą informowani o wynikach badań swoich pracownic. Zakłada się, że kobiety będą wykonywać je w ramach badań wstępnych lub okresowych raz na dwa lata.

Z danych NFZ wynika, że zdecydowana większość Polek nie korzysta z bezpłatnych badań profilaktycznych. W 2007 roku NFZ wysłał ponad 2,7 mln zaproszeń na badania wykrywające raka piersi (mammografia) oraz ponad 6 mln na badania dotyczące raka szyjki macicy (cytologia).

Na pierwsze z tych badań zgłosiło się tylko 23,5 proc. zaproszonych, a na drugie - jedynie 7,5 proc. Polska ma wciąż jeden z najwyższych w Europie wskaźników umieralności na raka szyjki macicy. Co roku umiera na ten nowotwór 2 tys. kobiet.

Specjaliści podkreślają, że nowotwory szyjki macicy oraz piersi, wykryte we wczesnych stadiach, są łatwe do wyleczenia w ponad 90 proc. przypadków.