Od II kwartału 2009 r. procedury - przetrwały przewód tętniczy Botalla oraz diagnostyczne cewnikowanie serca - będą finansowane przez NFZ, a nie jak dotychczas z budżetu resortu zdrowia.

- Obydwie procedury są tak często wykonywane u dzieci, że nie ma potrzeby kwalifikowania ich jako świadczenia wysokospecjalistyczne, za wykonanie których płaci Ministerstwo Zdrowia - mówi Jakub Gołąb, rzecznik prasowy resortu zdrowia.

Dzięki finansowaniu tylko tych dwóch procedur przez NFZ budżet Ministerstwa Zdrowia zaoszczędzi 12 mln zł.

- Zostaną one wykorzystane na opłacenie innych zabiegów z zakresu kardiochirurgii dziecięcej - dodaje Jakub Gołąb.

Przyczyni się to do poprawienia dostępu do świadczeń wysokospecjalistycznych udzielnych dzieciom z wadami serca.

Na problemy z ich uzyskiwaniem i długim, nawet kilkumiesięcznym okresem oczekiwania na zabiegi, zwrócił uwagę również Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich.

W liście do minister zdrowia Ewy Kopacz wskazał, że operacje serca są wykonywane w ciągu roku u 2,2 tys. dzieci, a trzeba je przeprowadzić u 3 tys. To oznacza, że corocznie 800 dzieci z chorobami układu krążenia jest pozbawione niezbędnego leczenia.

Zdaniem RPO, zmiana zasad finansowania wysokospecjalistycznych świadczeń z zakresu kardiochirurgii dziecięcej może spowodować dodatkowe ograniczenia w dostępie do nich. Wynika to z tego, że NFZ rozlicza się ze świadczeniodawcami za wykonane procedury poniżej rzeczywistych kosztów.