statystyki

Absurdalny system: Składka zdrowotna jak podatek - im więcej zarabiamy, tym więcej zapłacimy

autor: Patryk Słowik, Izabela Nowacka27.05.2016, 07:54; Aktualizacja: 27.05.2016, 08:46
Lekarz, zdrowie, szpital

Zupełnie niezrozumiałym systemowo rozwiązaniem jest istotne rozróżnienie sytuacji rolników od pozostałych ubezpieczonych.źródło: ShutterStock

Ustawodawca nie może się zdecydować, jaki charakter ma składka zdrowotna. W efekcie w przepisach, które ją regulują, panuje kompletny chaos i już nie wiadomo, jaki cel przyświecał ich twórcom. Na wysokość składek narzekają prawie wszyscy. Składka zdrowotna nie jest tu wyjątkiem. Gdy się jednak przyjrzeć przepisom, to okazuje się, że jej wysokość (zdaniem niektórych – zbyt duża, zdaniem innych – bardzo mała w stosunku do otrzymywanych świadczeń) to tylko wierzchołek góry lodowej. Problemem jest cały system jej obliczania i pobierania. Skomplikowany, niezrozumiały, a co najgorsze – karzący za aktywność i przedsiębiorczość.

Reklama


Podobnie jak z podatkami – im więcej zarabiamy, tym więcej zapłacimy. Ale w tym przypadku jest jeszcze gorzej – nie musimy nawet zarabiać, aby składkę musieć odprowadzać. A i tak w kolejce do lekarza przed milionami osób, które nie płacą nawet złotówki, przywilejów mieć nie będziemy. Przyjrzyjmy się więc z bliska temu absurdalnemu systemowi.

Zapłać za dwa, dostań jedno

Najczęściej wymienianym absurdem dotyczącym przepisów o składce zdrowotnej jest to, że należy ją odprowadzać od przychodów z różnych tytułów. To wynik obowiązywania art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 581 ze zm.; dalej ustawa zdrowotna). Stanowi on, że w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.

Co to oznacza? Ano tyle, że jeśli dana osoba jednocześnie pracuje na etacie oraz wykonuje zlecenie – zapłaci składkę zdrowotną podwójnie (w wysokości odpowiedniej do otrzymywanego wynagrodzenia). Podobnie w przypadku, gdy ktoś prowadzi kilka firm. Jeżeli dana osoba prowadzi trzy różne działalności gospodarcze – zapłaci potrójnie.

Jednocześnie obywatele odprowadzający składkę z więcej niż jednego tytułu (szacuje się, że jest ich około miliona osób) nie otrzymują od państwa nic w zamian. Nie są przecież przyjmowani poza kolejką do lekarza, nie zajmują też w razie hospitalizacji dwóch łóżek. Zdaniem ustawodawcy tego typu lepszej państwowej obsługi medycznej nie można wprowadzić. Na przeszkodzie stoi bowiem art. 68 ust. 2 konstytucji, który stanowi, że obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.

!Nawet gdy przedsiębiorca prowadzi kilka firm, może mieć tylko jeden wpis w CEIDG. I chociaż składki na ubezpieczenie społeczne płaci tylko raz, to składkę zdrowotną musi odprowadzać od każdego rodzaju działalności.

Może więc należałoby wprowadzić zasadę, że odprowadza się składkę wyłącznie od tytułu, od którego będzie ona najwyższa?

– Oczywiście, że tak, bo obecnie państwo dławi wszelkie przejawy przedsiębiorczości, nakładając dodatkowe opłaty na tych, którzy robią coś ponad standard. Tyle że to mało realne, bo przecież składka zdrowotna tylko tak ładnie się nazywa. W praktyce jest to rodzaj podatku – uważa wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Dorota Wolicka.

Politycy zresztą nie ukrywają, że tak jest w rzeczywistości i że podwójne (lub więcej) pobieranie składki jest potrzebne z uwagi na potrzeby finansowe systemu ochrony zdrowia.

Co jednak ciekawe, posłowie PiS mają pewien pomysł, co zrobić, aby z jednej strony nie naruszyć art. 68 ust. 2 konstytucji, a z drugiej zapewnić osobom odprowadzającym pieniądze z różnych tytułów pewne udogodnienia.

– Osoby, które odprowadzają składkę z więcej niż jednego źródła, powinny mieć możliwość samodzielnej decyzji, czy chcą, aby wszystkie pieniądze szły na państwowy system opieki zdrowotnej, czy też część przekazana została prywatnym podmiotom – twierdzi poseł Adam Abramowicz (PiS). Parlamentarzysta zgłosił taki postulat podczas konferencji „Przedsiębiorczość w służbie zdrowia. Podmioty niepubliczne w publicznej służbie zdrowia”, która odbyła się w połowie maja w Sejmie.

Wejście w życie proponowanego rozwiązania niosłoby za sobą podstawowy skutek: mniej pieniędzy otrzymałyby państwowe szpitale i przychodnie. Większy kawałek tortu zaś skierowany by był do przedsiębiorców sprzedających usługi zdrowotne. Z drugiej strony jednak także mniejszy odsetek obywateli szedłby do lekarza „państwowo”, więc mogłoby się okazać, że cały system nadal pozostaje ekonomicznie wydolny.

– A Polacy z kolei zobaczyliby, że wpłacane przez nich pieniądze mogą realnie oddziaływać na dostęp do usług zdrowotnych – wskazuje Adam Abramowicz.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Komentarze (3)

  • BB1313(2016-05-27 19:18) Zgłoś naruszenie 40

    Przez kilka lat płaciłam trzy składki zdrowotne i to wysokie od emerytury,umowy zlecenie oraz działalności gospodarczej , lekarza na oczy nie oglądając!!! Jak zachorowałam to musiałam leczyć się prywatnie !!!!!

    Odpowiedz
  • Wieria(2017-01-22 14:40) Zgłoś naruszenie 10

    Gdzie tu sprawiedliwość płacić składki z działalności i prywatnie się leczyć i płakać i płacić .Ja też prowadzę działalność gospodarczą opłacam wszystkie składki ale uważam że to nie sprawiedliwe ,ponieważ rolnik płaci Krus na 3 miesiące 600zł a przedsiębiorca, miesięcznie 1200zł to znaczy że jesteśmy ludzmi nierówno traktowani ,a Zus jest stanowczo za wyski .Więc trzeba zamknąć działalność i szukać sobie innej pracy lub iść na zasiłek .PIS proponował jednolity podatek 500zł i to byłoby dobre rozwiązanie ,

    Odpowiedz
  • monia(2017-04-10 23:29) Zgłoś naruszenie 00

    Hej Wiera , jestem rolniczką i płacę KRUS 2600 bo składkę zdrowotną płacę od ilości hektarów , te 600 zł o których piszesz płacą rolnicy , którzy w ogóle nie płacą zdrowotnej bo mają do 5 ha

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane