Jednak takie sytuacje, gdy z efektów twórczości pracownika korzysta pracodawca, mogą być punktem zapalnym, uruchamiającym między nimi spór o wynagrodzenie dla podwładnego. Należy mu się ono bowiem nawet wtedy, gdy prawo do uzyskania ochrony, np. w postaci patentu na wynalazek, przysługuje pracodawcy.

Spór o pieniądze za dokonanie pracowniczego wynalazku stał się ostatnio punktem wyjścia do rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy zagadnienia istotnego zarówno dla pracowników domagających się przed sądami wynagrodzenia za ich twórczą pracę, jak i ich pracodawców broniących się przed takimi roszczeniami.

W uchwale z 16 marca 2016 r., której nadano moc zasady prawnej, SN uznał, że w sprawie z powództwa twórcy o wynagrodzenie za korzystanie z jego wynalazku o dopuszczalności skargi kasacyjnej decyduje wartość przedmiotu zaskarżenia przewidziana dla spraw z zakresu prawa pracy. Tym samym SN niejako obniżył próg uruchomienia postępowania przed tym sądem, i to pięciokrotnie – zasadą jest bowiem, że wartość przedmiotu zaskarżenia, określona w skardze kasacyjnej wnoszonej pod jego rozstrzygnięcie, musi wynosić co najmniej 50 tys. zł, natomiast dla pracowników jest to tylko 10 tys. zł.

Z ustnego uzasadnienia do uchwały wynika, że sprawy dotyczące wynagrodzenia za korzystanie z wynalazku należy traktować jako te z zakresu prawa pracy. Po wydaniu uchwały pojawiły się różne jej interpretacje. Powstała także m.in. wątpliwość, czy oznacza to, że do spraw o wynagrodzenie wynalazców mają zastosowanie także inne przepisy proceduralne obejmujące jedynie pracowników. Zdaniem prawników nie ma łatwej odpowiedzi na to pytanie – to, czy jakaś regulacja pracownicza powinna być zastosowana w takiej sprawie, będzie musiał ocenić sąd w konkretnym przypadku. Być może, choć w części wątpliwości te rozwieje pisemne uzasadnienie do uchwały.

Już dziś jednak można z powodzeniem stwierdzić, że nowa zasada prawna będzie stanowić istotne udogodnienie dla twórców, dając im szansę na uchylenie niekorzystnego dla nich prawomocnego wyroku. Uchwała SN przypomina nam także, jak niezwykle skomplikowane są sprawy na styku prawa pracy oraz prawa własności przemysłowej czy prawa autorskiego. Pracodawcy powinni pamiętać, że zatrudniając twórców, muszą nie tylko odpowiednio uregulować zasady ich wynagradzania, lecz także doprecyzować wszystkie inne warunki i okoliczności, które mają wpływ na tworzenie np. wynalazków, a w efekcie na możliwość komercyjnego ich wykorzystania. 

Łukasz Guza dziennikarz DGP

Łukasz Guza dziennikarz DGP

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Pełny tekst z "Tygodnika" na eDGP