Liderzy trzech reprezentatywnych central związkowych - przewodniczący Forum Związków Zawodowych Wiesław Siewierski, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek oraz przewodniczący OPZZ Jan Guz - wystosowali list do premiera Donalda Tuska oraz do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, w którym domagają się, aby rząd wycofał z Sejmu projekt ustawy o emeryturach pomostowych w obecnym kształcie i "przystąpił do rzeczywistego, a nie pozorowanego, dialogu społecznego w celu wypracowania kompromisowego projektu ustawy". Związkowcy chcą także ustawowego przedłużenia obowiązywania dotychczasowych przepisów co najmniej o rok.

Związkowcy protestują również przeciwko sposobowi procedowania Sejmu nad rządowymi i poselskimi projektami ustaw dotyczących zabezpieczenia społecznego, w tym zdrowotnych, o minimalnym wynagrodzeniu, o negocjacyjnym systemie ustalania wynagrodzeń, o emeryturach pomostowych, o emeryturach kapitałowych, a także "przeciwko antypracowniczym rozwiązaniom zawartym w innych ustawach". "Domagamy się uczciwego dialogu społecznego, w którym racje i argumenty strony społecznej będą dyskutowane i uwzględniane w ramach rozsądnego kompromisu" - napisali liderzy związkowi w liście.

Ich zdaniem uprawnienia do emerytur pomostowych zawarte w projekcie ustawy nie zostały oparte na kryteriach medycznych. "Lista rodzajów prac uprawniająca do wcześniejszego zakończenia pracy powstała w zaciszu gabinetów ministerialnych, napisana przez zależnych od rządu ekspertów, w niewielkim stopniu uwzględnia rzeczywisty obraz warunków pracy" - napisali związkowcy.

Domagają się, aby ustawa o emeryturach pomostowych objęła wszystkich pracowników, którzy zarówno przed wejściem w życie reformy systemu emerytalnego, jak i obecnie, wykonują pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. Związkowcy żądają, aby czynniki ryzyka przy pracy w szczególnych warunkach zostały rozszerzone m.in. o pracę zmianową nocną i pracę w hałasie. Chcą też, aby uprawnienia do emerytur pomostowych mieli nauczyciele.

Liderzy związkowi domagają się również przeprowadzenia wysłuchania publicznego "w celu przedstawienia posłom i szerokiej opinii publicznej wielostronnych opinii i ekspertyz osób zajmujących się medycyną i ochroną pracy".

Związkowcy żądają ponadto, aby płaca minimalna wynosiła co najmniej 50 proc. płacy przeciętnej i przypominają, że zgodnie z ostatnimi zaleceniami Parlamentu Europejskiego wysokość płacy minimalnej powinna dorównywać 60 proc. wynagrodzenia przeciętnego w poszczególnych krajach. Chcą także zniesienia ograniczenia we wzroście płac pracowników nałożonych ustawą o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń u przedsiębiorców. Domagają się również zwiększenia wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej.

Liderzy central związkowych przypominają, że tryb procedowania i uchwalania tzw. pakietu projektów ustaw zdrowotnych, autorstwa posłów PO, na każdym etapie procesu legislacyjnego "był przykładem nagminnego łamania zasad dialogu społecznego i forsowania rozwiązań ustawowych proponowanych wyłącznie przez posłów koalicji rządowej". "Uważamy, że uchwalone ustawy nie stanowią dostatecznej gwarancji konstytucyjnego prawa obywateli do opieki zdrowotnej należnej każdemu pacjentowi niezależnie od sytuacji materialnej" - podkreślają związkowcy.