statystyki

Marczuk o programie 500 plus: Bez względu na sytuację rodziców, świadczenie jest adresowane do dziecka

03.03.2016, 09:06
W kwietniu ruszy program "Rodzina 500 plus", w ramach którego rodziny otrzymają świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie na każde drugie i kolejne dziecko, a jeśli spełnią kryterium dochodowe (800 zł na osobę w rodzinie lub 1200 w przypadku dzieci z niepełnosprawnościami) - również na pierwsze.

W kwietniu ruszy program "Rodzina 500 plus", w ramach którego rodziny otrzymają świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie na każde drugie i kolejne dziecko, a jeśli spełnią kryterium dochodowe (800 zł na osobę w rodzinie lub 1200 w przypadku dzieci z niepełnosprawnościami) - również na pierwsze.źródło: ShutterStock

Bez względu na sytuację osobistą rodziców - czy są małżeństwem, rozwiedli się, żyją w nowych związkach - świadczenie 500 plus jest adresowane do dziecka - przypomina wiceszef MRPiPS Bartosz Marczuk. Dodaje, że to rodzice, a nie urzędnicy powinni decydować, na co te pieniądze wydać.

Reklama


Reklama


W kwietniu ruszy program "Rodzina 500 plus", w ramach którego rodziny otrzymają świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie na każde drugie i kolejne dziecko, a jeśli spełnią kryterium dochodowe (800 zł na osobę w rodzinie lub 1200 w przypadku dzieci z niepełnosprawnościami) - również na pierwsze.

Pierwsze wnioski będzie można złożyć już 1 kwietnia, pierwsze wypłaty rodziny otrzymają prawdopodobnie w maju.

Świadczenie wychowawcze otrzymywać mogą rodzice, opiekunowie prawni lub faktyczni dziecka. Wsparcie dostanie każda rodzina, bez względu na stan cywilny rodziców: zarówno rodziny, w których rodzice są w związku małżeńskim, jak i rodziny niepełne oraz rodzice pozostający w związkach nieformalnych.

"Bez względu na sytuację rodzinną czy osobistą opiekunów, świadczenie jest adresowane do dziecka" - przypomina Marczuk w rozmowie z PAP.

Jak dodaje, standardowa sytuacja jest taka, że świadczenie otrzymają rodzice, opiekunowie prawni lub opiekunowie faktyczni, natomiast np. w sytuacji, gdy rodzice po rozwodzie zajmują się naprzemiennie dzieckiem, to świadczenie będzie dzielone proporcjonalnie do czasu, w jakim opiekują się dzieckiem.

Wiceminister tłumaczy, że jeśli chodzi o sposób ustalania, kto ma prawo do świadczenia w tzw. rodzinach patchworkowych - czyli takich, które wspólnie wychowują dzieci z innych związków - działa zasada tzw. dwóch kotwic.

"Jedna jest taka, że w sytuacji gdy partnerzy zawierają związek małżeński, to wszystkie dzieci, które mają z innych związków, a także ewentualne wspólne, wchodzą w skład rodziny - stanowią jedną rodzinę, w której odpowiednio świadczenia są przyznawane, z godnie z ogólną zasadą: na pierwsze dziecko, jeśli spełniają kryterium dochodowe, na kolejne bez kryteriów. Druga kotwica to zasada wspólnego dziecka. Jeśli rodzice mają wspólne dziecko, a także dzieci z innych związków, to nawet jeśli nie są małżeństwem, wszystkie te dzieci wchodzą w skład rodziny, i też odpowiednio jest wypłacane świadczenie. Jeśli natomiast rodzice są po rozwodzie, to świadczenie przysługuje temu z rodziców, które faktycznie sprawuje opiekę" - wyjaśnia Marczuk.

W ustawie wprowadzającej program "Rodzina 500 plus" nie określono, na co przeznaczone ma być świadczenie wychowawcze.

"Ufamy rodzinom i wierzymy w to, że rodzice są najlepszymi przyjaciółmi swoich dzieci i to oni - a nie my, urzędnicy - powinni decydować o tym, na co te pieniądze wydawać. Nie wskazujemy dokładnie, co rozumiemy przez to, że wydają je na rodzinę, to byłoby dość karkołomne" - powiedział Marczuk.

"Ale oczywiście nie zamykamy oczu na to, że są rodziny dysfunkcyjne, mogą być różnego rodzaju patologie i zostawiamy sobie taki wentyl bezpieczeństwa w postaci artykułu, który mówi o tym, że jeśli świadczenie jest marnotrawione, czy wydawane niezgodnie z celem, czyli wsparcia rodziny w wychowaniu dzieci, może być wypłacane albo w formie rzeczowej, albo w formie usług, czyli np. gmina, która będzie o tym decydować, będzie mogła kupić odzież czy jedzenie albo np. zapłacić czesne w przedszkolu” - mówi wiceminister.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane