14 mld zł będzie kosztować placówki medyczne dostosowanie się do nowych warunków technicznych i sanitarnych. Placówki, które do końca 2012 roku nie spełnią nowych standardów, nie będą mogły leczyć pacjentów. Konieczność przeprowadzenia kosztownych remontów może zniechęcić prywatne podmioty do inwestycji w szpitale-spółki.
Publikacja: 29 października 2008, 03:00
Ponad 60 proc. majątku trwałego zakładów opieki zdrowotnej wymaga generalnego remontu lub wymiany. 40 proc. budynków, w których się one mieszczą, musi zostać zmodernizowane. Tak wynika z Zielonej Księgi, dokumentu przygotowanego specjalnie dla resortu zdrowia do którego dotarła GP. Jej autorzy podkreślają, że szpitale, ambulatoria oraz przychodnie mają ograniczone możliwości, żeby dostosować się w ciągu czterech lat do nowych wymogów sanitarnych i technicznych określonych w rozporządzeniu ministra zdrowia. Te, które nie wywiążą się z tego obowiązku, zostaną zlikwidowane.
Sytuacja może okazać się tym trudniejsza, że od 2009 roku samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (SP ZOZ) będą miały dwa lata na zmianę formy prawnej. Wszystkie będą działać jako spółki prawa handlowego. Nie staną się one jednak właścicielami nieruchomości i gruntów SP ZOZ. Samorządy będą mogły jedynie przekazać go w dzierżawę. A to może odstraszyć potencjalnych inwestorów. Największym jednak problemem - zdaniem ekspertów - będzie dostosowanie się do nowego prawa kilkudziesięciu publicznych ZOZ generujących obecnie największe długi.
- Nie mamy już możliwości przedłużenia terminu dostosowania placówek medycznych do wymogów rozporządzenia. Raz już zrobiliśmy to w przypadku ambulatoryjnych placówek medycznych. Rok 2012 jest narzucony przez prawo unijne i ostateczny - mówi GP Ewa Kopacz, minister zdrowia.
Rozporządzenie określa szczegółowo, m.in. ile metrów kwadratowych ma mieć pokój lekarski i pielęgniarski, ile miejsca musi przypadać w salach na jednego pacjenta oraz że musi być w nich zapewniony dopływ światła słonecznego, a dostęp do łóżka chorego musi być możliwy z trzech stron. Przepisy te i tak zostały złagodzone dzięki tegorocznej nowelizacji rozporządzenia i nie zawierają np. tych wymogów, które są już opisane w prawie budowlanym. Dzięki temu ZOZ nie muszą np. układać glazury do wskazanej wysokości czy montować tylko płaskich kaloryferów o określonej szerokości.
Ale i tak, jak podkreślają dyrektorzy szpitali, spełnienie warunków określonych w rozporządzeniu to bardzo trudne i kosztowne zadanie.
- Aby wykonywać wszystkie prace dostosowawcze do wymogów rozporządzenia, potrzebujemy około 50 mln zł. Nasz roczny kontrakt z NFZ wynosi 20 mln zł. Zdobycie niezbędnych środków na remonty jest obecnie nierealne - mówi Janusz Atłachowicz, dyrektor szpitala w Rawiczu, wiceprezes Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej.
Problem polega na tym, że szpitale nie mogą wykorzystywać pieniędzy z Funduszu na remonty czy inwestycje. Mogą one pochodzić od organów założycielskich, czyli np. samorządów, które zwykle nie dysponują tak dużymi dodatkowymi środkami. Z Zielonej Księgi wynika, że samorządy (powiatowe, gminne, wojewódzkie) wydały w 2007 roku na ochronę zdrowia niewiele ponad 3 mld zł.
W jeszcze trudniejszej sytuacji są te szpitale, które mają największe zadłużenie. Ministerstwo Zdrowia szacuje, że jest ich kilkadziesiąt i generują w sumie połowę wszystkich zobowiązań wymagalnych, jakie mają publiczne SP ZOZ.
- To one mogą mieć największy problem z przeprowadzeniem remontów i inwestycji. A jeżeli tego nie zrobią, zostaną wykreślone z rejestru zakładów opieki zdrowotnej i nie będą mogły w ogóle wykonywać świadczeń zdrowotnych - mówi Bogdan Zacharski, ekspert ds. ochrony zdrowia Business Centre Club.
Dla tych najbardziej zadłużonych należy m. in. szpital Akademii Medycznej w Gdańsku - Akademickie Centrum Kliniczne. Ma dług sięgający ponad 200 mln zł.
- Wszystkie SP ZOZ będą miały dwa lata na przekształcenie się w spółki. To oznacza, że do końca 2010 roku będą zajęte oddłużaniem, przygotowywaniem i wdrażaniem programów restrukturyzacyjnych - mówi Ewa Książek-Bator, główna księgowa ACK w Gdańsku.
Podkreśla, że szpitale tak naprawdę będą więc mieć tylko dwa lata na dostosowanie się do nowych wymogów technicznych i sanitarnych.
- Obawiam się, że możemy mieć z tym bardzo duże problemy - dodaje Ewa Książek-Bator.
Jednak, jak podkreśla rząd, spółki przestaną być uzależnione tylko od publicznego płatnika i będą mogły zdobywać dodatkowe środki np. dzięki udzielaniu pacjentom świadczeń odpłatnych.
- To jest szansa na zarobienie dodatkowych pieniędzy, które będą mogły być inwestowane właśnie w remonty i podwyższanie jakości usług - dodaje Ewa Kopacz.
Paradoksalnie dodatkową barierą w przeprowadzeniu inwestycji w ochronie zdrowia może okazać się zmiana, jaka w ostatnim momencie została przyjęta do ustawy o ZOZ uchwalonej przez Sejm 21 października. Zgodnie z tą ustawą szpitale-spółki zakładane w miejsce SP ZOZ nie będą właścicielem nieruchomości, ale będą go jedynie dzierżawić od samorządu.
- Rozwiązanie to miało teoretycznie chronić majątek publiczny przed jego przejęciem przez prywatnych inwestorów. Może jednak doprowadzić do tego, że ci ostatni nie będą zainteresowani inwestycjami w placówkach ochrony zdrowia - podkreśla Bogdan Zacharski.
Takiego zagrożenia nie widzi Ministerstwo Zdrowia.
- Umowy dzierżawy są podpisywane na wiele lat, a inwestor, który chce prowadzić ZOZ i mieć podpisany kontrakt z NFZ, musi spełniać odpowiednie warunki związane ze standardem pomieszczeń, wystrojem czy jakością używanego tam sprzętu. - dodaje minister zdrowia.
1,6 tys. SP ZOZ będzie musiało przekształcić się w spółki prawa handlowego
Podstawa prawna
• Rozporządzenie ministra zdrowia z 15 lutego 2008 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej (Dz.U. nr 30, poz. 187).
1: POlacy z IP: 84.234.1.* (2008-10-29 06:52)
Nie macie na leczenie , to idźcie do polityków pasożytujących na bezpodstawnie niskim KRUSie szczególnie dla bogatych rolników w celu utrzymania elektoratu, którymi często są okradając nas wszystkich z pieniędzy budżetowych .Weźcie pieniądze od tych pasożytów POLITYCZNI KRUSowskich.
Ci co z nimi są w koalicji popierając Ich też to robią czyli są pasożytami !
KRUS powinien dzielić się na stawkę podstawową do 5 ha ,następnie dodatkową za każdy dodatkowy ha .
2: Tusk dba o interesy z IP: 91.208.150.* (2008-10-29 07:27)
Szpitale wg nowej ustawy autorstwa PO bedą mogły prowadzić również "inną działalność". W tej sytuacji już niedługo będą narzekały na brak środków. Będą mogły zarobić organizując knajpę, zająć się sprzedażą alkoholi, podjąć produkcję kosmetyków z chirurgicznych odpadów, asfalt ze sproszkowanych kości itp...itd. Opieka nad chorym będzie marginesem działalności prowadzonym w zakresie, na jaki pozwolą dotacje z NFZ.
PO mysli rozsądnie. Teraz w ich szeregach jest 41 posłów-milionerów. Po prywatyzacji służby zdrowia z pewnością ich ilość nie zmniejszy się.
3: sceptyk z IP: 80.55.110.* (2008-10-29 07:30)
Jeśli w "zdrowiu" będzie porządek prawny wg PO to słabsze ekonomicznie ZOZy upadną bądź po prostu zaprzestaną działalności ze względu na nie dostosowanie do wymogów unijnych. Drugi scenariusz jest taki że samorządy będą musiały dostosować budynki ZOZów za swoje pieniądze czyli w efekcie albo się zapożyczą (wzrost zadłużenia) albo nie będą inwestować np. w kanalizację. Nie czytałem ustawy ws. przekształceń ZOZów ale jeśli zapis w niej dotyczy każdego publicznego ZOZu nawet tego małego wiejskiego to przewiduję że te małe prowincjonalne ZOZy po prostu zaprzestaną działalności po 2012r. lub będą ją prowadzić w ograniczonym zakresie w porównaniu do ich dzisiejszego zakresu świadczeń zdrowotnych bo dojechać gdzieś do lekarza rodzinnego zawsze można a brak wody lub kanalizacji, drogi itp. wyborca będzie pamiętał samorządom na co dzień. Obecne zmiany mają na celu jedno: przenieść odpowiedzialność na samorządy - niech się martwią tym fantem.
4: Chory z IP: 84.205.4.* (2008-10-29 07:36)
Zestaw szpitalny PO prywatyzacji- saperka i prześcieradło.
5: TW z IP: 195.20.110.* (2008-10-29 08:43)
Fajnie drodzy blogerzy z PIS - wobec tego nie róbmy nic. Zobaczymy jak długo jeszcze ten system pociągnie.
Posłów milionerów ma też PIS a taki jest solidarny (z kim?).
Wasz bełkot i narzekanie zapewne udzielił sie od Waszego przywódcy Jarosława, który siedzi pod pierzyną u mamy.
Bzdety o dodatkowej działalności szpitali nie warto komentować.
Albo pozostaje tak jak jest (nie słyszałem aby PIS lub SLD miały inny pomysł) albo zmiany wg PO.
Jesli zostaje tak jak jest to za kilka lat składka zostanie podwyższona - a ja na to się nie zgadzam.
6: ala z IP: 194.126.216.* (2008-10-29 09:29)
No to po prywatyzacji pójdą jak ciepłe bułeczki w pewne rączki.
7: pracująca w służbie zdrowia z IP: 212.14.6.* (2008-10-29 11:44)
Nie rozumiem potencjalnych inwestorów. Przecież mnóstwo firm dzierżawi grunty i budyni a jednak remontują, przerabiają, dobudowują i usprawniają pomieszczenia do pracy. To. że to będzie dzierżawa od samorządów, nie jest przeszkodą!! Odpowiednio konstruuje sie umowy a sprawni menadżerowie wiedzą na jaki czas przeprowadzić inwestycje remontowe by się zwróciły. Druga sprawa. O wymogach dostosowania pomieszczeń pod względem sanitarnym wiemy od 2006 ROKU !!! Mieliśmy więc już 2 lata na przygotowanie planów modernizacji i pierwsze remonty. Zostało nam jeszcze 4 LATA!!! Można jeszcze dużo zrobić. Te specjalności, którym trudno jest zapewnić odpowiednie warunku, może należałoby przenieść do innych budynków lub szpitali? Przecież to jest możliwe, bo u mnie w szpitalu tak sie dzieje. szpitale potrafią sie dogadywać, jeśli tylko mają sprawne dyrektorstwo, więc NIE LAMENTUJMY tylko bierzmy sie do pracy!!!
8: Najpierw IM to wyremontujcie najlepiej w czynie społecznym z IP: 84.234.1.* (2008-10-29 11:55)
a później będą kręcić lody.
To Ja -Sawicka
9: 9 z IP: 89.77.154.* (2008-10-29 13:45)
Kwota dostosowania musi jeszcze uwzględniać dostosowanie do wymagań ppoż a to kolejne wydatki szczególnie podoba mi się stosowanie DSO na intensywnej trapi "R" oraz w oddziałach psychiatrycznych. Rozporządzenie MI z 2002 r. tz. MarkoPolowe dokonało podważenia warunków bezpieczeństwa użytkowania wybudowanych obiektów przed wejściem w życie powyższego rozporządzenia tj. od 1.01.03 r.Stało się to za przyczyną matoła prawnego, który usunął z projektu rozporządzenia, zapis o okresie dostosowawczym. podatnicy starych krajów UE nie dopuściliby do uchwalenia takiego knota.
10: . z IP: 83.2.218.* (2008-10-29 14:00)
POpapracy dotrzymują słowa i robią prywatyzację inaczej POkolesiowsku , POzłodziejsku ,
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Policjanci nadal będą mogli być zwalniani po 30 latach wysługi. Wyższe uposażenia mają zrekompensować funkcjonariuszom i żołnierzom wydłużenie aktywności zawodowej.