Gminy wskazują, że część rodziców może nadużywać przepisów do tego, aby uzyskiwać 500 zł na dziecko. Problem ten może dotyczyć osób wychowujących dzieci w konkubinatach, które na potrzeby uzyskiwania wsparcia mogą zgłaszać się jako samotni opiekunowie.

Pierwotnie projekt ustawy z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz.U. poz. 195) przewidywał, że przy przyznawaniu wsparcia na pierwszego potomka dla samotnego rodzica stosowane będą te same zasady, które od wielu lat obowiązują w przypadku ustalania prawa do zasiłku rodzinnego. Zgodnie z nimi taka osoba musi mieć na dziecko zasądzone alimenty od drugiego z rodziców, chyba że jest to niemożliwe, bo rodzic nie żyje, jest nieznany lub powództwo o ich ustalenie zostało oddalone. Jednak na etapie prac nad ustawą wprowadzającą program 500 plus w parlamencie wymóg ten został wykreślony.

– Dla samotnych rodziców jest to korzystne rozwiązanie, bo z różnych względów czasami nie występują o alimenty. Ich brak blokowałby więc im możliwość ubiegania się o 500 zł – mówi Beata Jagielak-Dardzińska, kierownik referatu świadczeń rodzinnych i alimentacyjnych Urzędu Miasta w Łomży.

Dodaje też, że alimenty są traktowane jako dochód, a to oznacza, że ich kwota jest uwzględniana przy sprawdzaniu, czy spełnione jest wynoszące 800 zł lub 1200 zł kryterium do przyznania wsparcia na pierwsze dziecko.

Resort pracy w podręczniku skierowanym do samorządów potwierdza, że osoba, która nie ma alimentów, nie musi wykazywać drugiego rodzica w składzie rodziny ani podawać informacji o wysokości jego dochodu. Wystarczające będzie spełnienie definicji zawartej w art. 2 pkt 13 ustawy. Wskazuje ona, że samotnym rodzicem są m.in. panna, kawaler, wdowa lub osoba rozwiedziona, chyba że wychowują wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego ojcem lub matką.

Tyle tylko że rezygnacja z wymogu odnoszącego się do alimentów może być wykorzystywana przez osoby, które żyją w związkach nieformalnych i wychowują potomków. Co do zasady są traktowani jako rodzina, czyli do przyznawania wsparcia na pierwsze lub jedyne ich dziecko potrzebne są dochody obydwojga z nich. Może się natomiast zdarzyć, że np. matka, zgłaszając się z wnioskiem do gminy, wskaże, że zajmuje się małoletnimi sama, i nie poda ich ojca w składzie rodziny.

– Faktycznie może dojść do tego, że więcej osób będzie deklarować się jako samotni opiekunowie, jeśli pozwoli im to spełnić warunki do 500 zł na pierwsze dziecko – mówi Eliza Dygas, kierownik działu świadczeń rodzinnych MOPS w Płocku.

Dodaje, że takie sytuacje zdarzają się w przypadku ubiegania się o becikowe, gdzie również od tej grupy rodziców nie jest wymagane posiadanie alimentów.

– Skoro osoba składa nam w tej sprawie oświadczenie, nie mam podstaw do tego, aby je kwestionować – podkreśla Beata Jagielak-Dardzińska.

Magdalena Rynkiewicz-Stępień, zastępca dyrektora Miejskiego Centrum Świadczeń w Opolu, zwraca uwagę, że weryfikacja podawanych informacji może być o tyle utrudniona, że po 500 zł będzie się zgłaszać wiele osób, które do tej pory w ogóle nie korzystały ze wsparcia na dzieci. Ich sytuacja rodzinna nie jest więc znana. 

6 tys. zł rocznie otrzymają rodzice na pierwsze lub jedyne dziecko, jeśli spełnią kryterium dochodowe

17 mld zł ma kosztować w tym roku wypłata świadczeń

Etap legislacyjny

Wchodzi w życie 1 kwietnia br.