W obecnym systemie za utrzymanie szkół odpowiadają samorządy. Co roku jednak muszą dokładać do subwencji z własnych dochodów.

"Propozycja ZNP to dobry krok w stronę uzdrowienia polskiej oświaty, ale istnieje ryzyko, że pieniądze z dotacji mogą być niewystarczające na utrzymanie szkół w dłuższej perspektywie" - komentuje specjalista w dziedzinie systemów edukacji doktor Krzysztof Głuc z Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu. Jego zdaniem może pojawić się problem nieefektywnych placówek, których istnienie ze względu na małą liczbę uczniów nie będzie miało ekonomicznego uzasadnienia. Według specjalisty lepszym rozwiązaniem mogłaby być ściślejsza współpraca między samorządami odnośnie wsparcia finansowego szkół, które funkcjonują na ich pograniczu.

ZNP musi zebrać 1000 podpisów, żeby zarejestrować Komitet Inicjatywy Obywatelskiej, następnie 100 tysięcy podpisów, aby projekt trafił pod obrady sejmu.