statystyki

Krupska: Program 500+ powinien realizować politykę rodziną, nie socjalną. Nie może kojarzyć się z biedą

16.01.2016, 11:38; Aktualizacja: 18.01.2016, 20:12
Według Krupskiej ważne jest również, aby ustawa, która wprowadzi to świadczenie, "nie otwierała furtki do ingerencji w rodzinę".

Według Krupskiej ważne jest również, aby ustawa, która wprowadzi to świadczenie, "nie otwierała furtki do ingerencji w rodzinę".źródło: ShutterStock

Program Rodzina 500+ zakłada przekazywanie nieopodatkowanych 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko w rodzinie. W przypadku rodzin, których dochód nie przekracza 800 zł na osobę (lub 1200 zł w przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym) - również na pierwsze dziecko. Projekt ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, która wprowadzić ma to rozwiązanie, jest obecnie w konsultacjach społecznych.

reklama


reklama


Według Krupskiej takie wsparcie finansowe potrzebne jest rodzinom, zwłaszcza wielodzietnym. Zwróciła uwagę, że choć są one dobrymi płatnikami podatku VAT, to jak dotąd należą do jednych z najuboższych grup społecznych w naszym kraju. "Nie dlatego, że mniej pracują, tylko dlatego, że muszą swój dochód dzielić na więcej części" - mówiła w sobotę w Łodzi, w rozmowie z mediami.

W jej opinii pieniądze te w jakimś stopniu pomogą rodzinom "stanąć na nogi". Jak mówiła, Związkowi Dużych Rodzin bardzo zależy, aby program Rodzina 500+ realizował politykę rodziną, a nie politykę socjalną. "Żeby był skierowany do wszystkich rodzin, żeby to było świadczenie powszechne, które nie wejdzie w system pomocy społecznej, dotąd kojarzonej trochę z dysfunkcyjnością rodzin, biedą rodzin" - przekonywała. Jej zdaniem rodziny chcą czuć się tym świadczeniem dowartościowane, aby doceniano ich pracę wychowawczą.

Według Krupskiej ważne jest również, aby ustawa, która wprowadzi to świadczenie, "nie otwierała furtki do ingerencji w rodzinę".

Oceniając program, powiedziała, że Związek dostrzega kilka niekorzystnych zapisów. Jak wyjaśniła, jeden z nich dotyczy definicji pierwszego dziecka. "W definicji zaproponowanej przez ustawę, pierwszym dzieckiem jest się tylko do 18. roku życia. Później przestaje się nim być. Tymczasem, jeśli w rodzinie jest kilkoro dzieci, a tylko np. dwoje mniej niż 18 lat, to ta rodzina nie jest traktowana, jako wielodzietna. A jeśli zostaje jedno dziecko (młodsze niż 18 lat), to w ogóle nie obejmuje jej świadczenie" - powiedziała.

Tymczasem - jak mówiła - w wielu rodzinach dzieci decydują się studiować i takie dziecko przeważnie pozostaje na utrzymaniu rodziców.

Zdaniem Krupskiej granica wieku jest bardzo dyskusyjna. Związek chce, aby ustawodawca dobrze się temu przyjrzał. Zwróciła uwagę, że 18 lat to jest wiek, w którym dziecko jest w drugiej lub trzeciej klasie szkoły średniej i ma jeszcze co najmniej rok do matury; później ewentualne studia.

"Dla wielu rodzin ważne jest, aby dzieci mogły się kształcić, a ta ustawa jakby trochę zmniejsza takie możliwości, zwłaszcza dla takich rodzin, które są biedniejsze i gdzie jest więcej dzieci" - mówiła.

Dodała, że według Związku granicą wieku może być 18 lat, ale jeśli dziecko się uczy, to świadczenia z programu Rodzina 500+ powinny być wypłacane przynajmniej do skończenia szkoły średniej, a najlepiej do skończenia szkoły wyższej.

reklama


Źródło:PAP

Polecane

  • praca jest dla ................(2016-01-16 14:17) Odpowiedz 64

    mąż za pracę dostaje 1500 zł, musi codziennie rano o 5 wstawać, dojeżdżać 30 km a ja za leżenie i rodzenie dzieci dostane 2500 zł, bo 5 dzieci po 500 zł, nie warto iść do pracy, narodzę jeszcze z 3-5 dzieci i samo życie, to tylko głupcy pracują

  • ivonn(2016-01-16 12:27) Odpowiedz 40

    200% racji.

  • chory rzad(2016-01-16 13:58) Odpowiedz 45

    koniec opieprzania się, robić dzieci bo dają za darmo kupę forsy, po co pracować

  • praca jest dla ................(2016-01-16 14:53) Odpowiedz 31

    karzę mojemu staremu za te 1500 zł zwolnić się z pracy, bo dojazdy i ona też powietrzem nie żyje, zwolnić się, bo przez niego dostajemy z opieki mnie, bo mi tłumaczą, że mąż pracuje, no ale on, uczciwy chłopisko nie wyobraża sobie, no jak to nie pracować, co ludzie powiedzą, 5 dzieci i chłop nie pracuje, no ale, proszę jak my na tym wychodzimy, byśmy więcej dostali za darmo z opieki, a tak głupi pracuje i mamy mniej.

  • x(2016-01-16 14:35) Odpowiedz 30

    To bardzo szlachetna idea, tylko po pierwsze nie jesteśmy krajem bogatym, po drugie - powstaje pytanie, czy Polska ma w ogóle po 500 zł. dla dzieci rodzin ubogich. Bo nawet i tego nie ma. Nie widzę powodu dodawania po 500 zł. ludziom o dochodach sześcio- lub siedmiocyfrowych. Trochę realizmu by się przydało. Sarb państwa jest pusty i zrujnowanie Polski nie jest chyba celem nikogo kto by się znalazł,przy władzy.

  • kaczadu.a(2016-01-16 18:37) Odpowiedz 21

    Wreszcie ktoś poruszył ten temat. Traktowanie 18-letniego dziecka pozostającego na utrzymaniu rodziny i uczącego się w systemie dziennym tak, jakby było samodzielne, jest skandaliczne. Wiele dzieci chce studiować, ponieważ nie każdy marzy o tym, by palić opony pod sejmem czy myć gary na Wyspach. Jeśli z tego powodu młodsze dziecko ma być traktowane tak, jak by go w ogóle nie było, to życzę powodzenia w patologizacji i wspieraniu bezrobocia, bo niektórzy wezmą po pięć stówek na każde dziecko i rzucą pracą za najniższą krajową. Wiceminister, który mówi, że 18-latek może przecież pracować, powinien się zastanowić nad swoją pseudointeligentną wypowiedzią. Ot, pis-owski styl i pis-owska inteligencja.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Beata(2016-01-17 10:30) Odpowiedz 10

    Przypuszczam że długo tego zasiłku nie będą wypłacać,najwyżej parę lat.I co potem z tymi dziećmi?

  • ent(2016-01-17 12:19) Odpowiedz 10

    Założenia tego pomysłu sa po prostu głupie. Ludzie nie mają dzieci, bo albo nie stać ich nawet na jedno, a jak już mają jedno to wydatki są tak duże, że na drugie ich nie stać. Ponadto to właśnie pierwsze dziecko generuje największe wydatki. Kolejne mogą korzystać z "infrastruktury" domowej po pierwszym dziecku. Dlatego albo te pieniądze powinny być w formie dopłat celowych (np. do przedszkola). To co proponuje rząd w tej sprawie to absurd. Samotna matka jednego dziecka, będzie borykać się z utrzymaniem, a bogata rodzina z dwójką dzieci skasuje 500 zł na drobne przyjemności, albo na waciki dla pani domu. Dlatego pieniądze powinny być płacone na każde dziecko. Np. po 250 zł. Rodzina z dwójką dzieci dostanie i tak wtedy 500 zł, a żadne dziecko nie będzie dyskryminowane. Na zachodzie, z któego te socjalne przepisy mają źródło - płacą na każde dziecko.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • DZIADEK -63 LATA -STAZ 48 LAT-16 WARUNKI SZKODLIWE(2016-01-17 12:41) Odpowiedz 00

    ROSATI JAK CI NIE WSTYD PISAC ZE 3 MILIARDY STRACIL PIS.ROSATI PROSZE PODAC ILE WYDAL KOMOROWSKI PRZEZ 5 LAT A WYDAWAL JAK KROLOWA ELZBIETA II CO OPISANO.GAZETA PODALA ILE WZROSLA ADMINISTRACJA ZA KOPACZ I TEGO CO SPRZEDAWALO !00%.ATO SIE PRZEKLADA NA PIENIODZE.60MILJARDOW ROCZNIE A 5MILJARDOW MIESIECZNIET TO ROSATI JA SIE PYTAM Z KOD MAJO BYC PIENIODZE .MALO NAGRODY CO ROKU NA MINISTERSTWA 100 MILIONOW A DLA BIEDY 7ZL TO TAK TO WAM PASUJE NAWET SRODZIE KTUREJ SIE NIE PODOBA TEN RZOD.NAJLEPSZY BYL TEN RZOD ZLODZIEJSKI I ZLODZIEJ PREZYDENT CO POKAZAL NA KONIEC.OTWIERA FUNDACJE JAKO.W CALYM SWIECIE TAK NIE MA JAK W POLSCE ZEBY RABOWAC SWOJ NARUD I MOWIO ZE TRZEBA BRONIC TK DEMOKRACJY I KODU.TO SO KPINY NARUD NIGDY TAK NIEBYL UPOKORZONY JAK PRZEZ PO I PSL HANBA BRAK HONORU.ZATE WSZYSTKIE AFERY ODPOWIECIE I ZA67 NARUD TEGO OCZEKUJE IZWROT ZRABOWANYCH PIENIEDZY PRZEZ 8 LAT.PANIE ZIOBRO DO PRACY CZEKAMY.POWSTAJE FUNDACJA LAPAC ZLODZIEJY PRZEZ LATA.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane